> Mówiłem o kwachu chwiejącym się od nadmiaru wódki we krwi nad grobami pomordowanych polskich oficerów w Charkowie.
Akurat mnie to nie rusza. Aczkolwiek nie rozumiem pijaków i nie mam dla nich żadnej litości, to mimo wszystkich wad, gaf, buractw i błędów tej byłej głowy państwa, cały okres sprawowania przez nią władzy uważam za ponad tysiąckroć szczęśliwszy od jedego dnia sprawowania władzy przez aktualną głowę państwa. I nie zgodzę się, żeby kiwanie się pijaka na uroczystości nad jakimkolwiek grobem (nawet katyńskim) było gorsze, od szastania żałobami narodowymi.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sun 20 Sep 2009 - 06:06:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET