> Właśnie w tym rzecz - nie ma żadnego obrotu, żadnych podatków. Po jaką
> cholerę? Przecież mówimy o tym, że trzeba nieco odejść od realnej
> gospodarki. Nie widzę żadnego problemu w tym, aby pieniądze brały się
> z nikąd. Ba, nie tyle co z nikąd, ile z zasiłków dla bezrobotnych!
> Czyż to nie wspaniała idea utopijnego i socjalistycznego rynku
> gospodarczego? Właśnie o to mi chodziło.
Kiepski pomysł. Bo każdy by mógl bez wysiłku prędzej czy później wszystko sobie kupić. To zniechęca do aktywności
-- MLReceived on Fri 18 Sep 2009 - 16:21:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET