> "Mandragor Socjogramu oraz Mandragor Jutrzenki jednomyślnie i kolektywnie
> mogą wprowadzić Stan Klęski Aktywnościowej, jeżeli przez dłuższy czas nie
> można dokonać wyboru Prezydenta oraz Churału Ludowego, bądź też te organy
> pozostają od dłuższego czasu nieaktywne."
A po co jakiś stan klęski? Miałem na myśli zmianę sposobu rządzenia, a nie wprowadzanie jakiś stanów, z które poza faktem ich wprowadzenia, niczego nie zmieniają. Po co nam Churał, Rada Komisarzy Zagranicznych i inne tego typu twory, które mają rację bytu w liczebnych mikronacjach. Jak dla mnie, w pełni satysfakcjonujące byłoby istnienie samego Prezydenta, który mógłby doraźnie powoływać Komisarza Ludowego do jakiś celów (np. d/s zagranicznych) o ile byłby chętny na takiego komisarza. Po co też biurokracja i Churał, skoro i tak jest nas tu wszystkich garstka, wystarczy więc przenieść kompetencje Churału na lud, zaś kompetencje przewodniczącego Churału na Prezydenta. Przy całym szacunku dla dokonań wandejskiego prawodastwa, obecne przepisy regulujące sposób rządzenia, łącznie z tą przydułgawą ustawą o ilości komisarzy i ich zadaniach, są po czymś tragicznym, jedną wielką farsą.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 18 Sep 2009 - 07:48:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET