> Dobijałem się już kilka razy do Prezydenta, ale odzewu brak :/
Przykro mi, ale Wasza prośba podpada pod kompetencje KLSZ, któremu w paradę wchodzić nie chcę. Tow. Kanzler jest, jak wiadomo, drażliwy jest na punkcie swojego prawa do kształtowania polityki zagranicznej, a swoją robotę wykonuje na tyle sumiennie, że jak długo nie będziemy mieli zupełnie rozbieżnych zdań, jestem gotów ten układ zaakceptować. Dlatego proszę, zwróćcie się towarzyszu na niego. Ale na Waszym miejscu zaczekałbym trochę z takimi prośbami. Lud wandejski miłosierny i wybaczający jest, ale trochę pokuty nikomu nie zaszkodziło ;)
Generalnie jestem, Å›ledzÄ™ na bieżąco co siÄ™ (nie) dzieje na liÅ›cie, a od czasu do czasu jestem też dostÄ™pny via IM, o czym zaÅ›wiadczyÄ ‡ może choćby tow. Ciupak, z którym przed Å‚ykendem debatowaÅ ‚em nad metodami ożywienia naszego paÅ„stwa, w tym o sytuacji systemów. Niestety, prezydent nie jest maszynkÄ… do napÄ™- dzania aktywnoÅ›ci, jeÅ›li na liÅ›cie przez pare dni nic siÄ™ nie dzieje, tzn. brak jakichkolwiek dyskusji, inicjatyw, newsów etc., to każe to zastanowić siÄ™ nad kondycjÄ… caÅ‚ego spoÅ‚eczeÅ„stwa. Ja ze swojej strony bardzo ubolewam nad doÅ‚kiem, w jakim z nieznanych mi przyczyn siedzimy.
-- APReceived on Tue 15 Sep 2009 - 13:06:37 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET