Sarmacja. Minister d/s Zagranicznych wraza z misji zagranicznej
tworzenia sojuszu z jakimś małym, yoyonacyjnym państewkiem. Ledwo co
usiadł w fotelu w swoim gabinecie a tu już wchodzi Książe, domagając
się raportu. Zaczyna ostro:
- Szanowny diuku, panie ministrze, ile ta misja pochłonęła już funduszy?
Ile jest dowcipów o Sarmatach?
- Ten jeden - reszta to prawda.
Towarzysz Khand szedł ulicą i nagle przyszło mu do głowy, aby coś
poprawić jeszcze w systemie. Ma pomysł, potrzebuje tylko jakiś
komputer z dostępem do sieci. Do domu ma jednak daleko i obawia się,
że zdąży już zapomnieć ideę, za nim do niego dotrze. Niemniej jednak
znajduje się w sąsiedztwie domu towarzysza Ciupaka. Idzie więc szybko
do niego, puka, a gdy ten otwiera, od razu przechodzi do konkretów:
- Ciupak, macie wolny komputer?
Innym razem do towarzysza Ciupaka puka towarzysz Pupka. Nikt jednak nie otwiera, a zza drzwi słychać: "Login?"
Pewna Scholandzka rodzina wybrała się na wczasy do Wandystanu.
Spędzili wakacje miło, urlop się udał, synek zadowolony. Wrócili. Jako
że dzieciak uwielbiał się bawić kolejką, pierwsze co zrobił po
powrocie, to zajął się zabawą. W pewnym momencie ojciec słyszy:
- Wsiadać! Kurwa! Wsiadać!
Pewna Wandejska rodzina wybrałą się na wczasy do Scholandii. Spędzają
czas miło, urlop zdaje się być udany, synek jest zadowolony. Któregoś
wieczoru już nie mieli sił ani ochoty nic zwiedzać, po prostu zostali
w hotelu, rozsiadli się na łózku, włączyli lokalną telewizję i
nadzwyczajnie sobie leniuchują. W pewnym momencie, a było już późno,
na ekranie telewizyjnym wyświetlono wielkie logo jakiegoś
scholandzkiego ministerstwa i napis - zupełnie nie spotykany w
wandejskiej telewizji - "Film tylko dla dorosłych. Prosimy o odejście
niepełnoletnich od odbiorników." Dzieciak zaskoczony pyta się ojca:
- Tatusiu, dlaczego tego filmu nie mogą oglądać dzieci?
Międzymikronacyjna szkoła integracyjna zarządzana przez OPM. Klasa
najmłodszych dzieci.
- Jakie dźwięki wydaje krowa? - Nauczyciel zwraca się z pytaniem do
małego Dreamlandczyka.
- Muuuu, proszę pana.
Towarzysz Ivo umówił się na randkę we własnym domu z towarzyszem
Zaorskim. Był tak podekscytowany, że pochwalił się tym towarzyszowi
Pupce. Na drugi dzień towarzysz Pupka dzwoni do towarzysza Ivo i pyta:
- No i jak towarzuszy, jak było?
Siedzi dwóch Winków w barze "Pod różowym Kundlem", piją uranowe. Jeden zagaduje:
- Jak tam remont?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 19 Aug 2009 - 12:56:09 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET