Re: Wandystan: Wycofanie projektu obywatelskiego

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 18 Aug 2009 10:01:33 +0200


W dniu 18 sierpnia 2009 03:32 użytkownik Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Nie, że nie ma z tym nic wspólnego. Zgodziłem się tylko, że nie są to poję-
> cia tożsame, synonimiczne.

> Wskazałem przystępną definicję którą znalazłem na szybko. Mój błąd,
> że jej nie doczytałem i nie zastrzegłem się, że nie o wszystkim tam pi-
> szą.

> Mój błąd, że powołałem się na Wikipedię. Fakt.

> Niekoniecznie głębokie, ale jednak zaburzenie.

> Bo ma. Patrz choćby wyjaśnienie znaczenia słowa "Yiff" na dole strony,
> na tej nieszczęsnej Wikipedii.

No więc Towarzyszu wszystko to świadczy, że jedynie Wam się tak wydaje i nie macie żadnych argumentów na poparcie tego poglądu. Przytoczona przez Was definicja okazała się "zła", bowiem zamiast o Waszych fantazjach, pisała o czymś innym. Rozumiem, że często działacie w taki sposób, że przyjmujecie do świadomości tylko te fakty, jakie zgadzają się z Waszą fantazją, a fakty fantazjom przeczące, negujecie i odrzucacie.

> Związek furry - seksualność jest. Kropka.

Tow. Pupka jedno, a fakty drugie. Bylibyście świetnym heglistą. To Hegel napisał, że jeśli teoria nie zgadza się z faktami, to tym gorzej dla faktów. No cóż, tak właśnie działa umysł, który tworzy uprzedzenia rasowe. Dobrze, że nie macie teorii na temat tego, że obozy koncentracyjne za czasów II WŚ były stworzone przez Polaków.

> Chodzi o to, co kto rozumie, bo od tego zależy czy jest to przestępstwo,
> czy nie.

Tzn.? Macie tu na myśli poczytalność sprawcy? Jeżeli tak, to chcecie teraz powiedzieć, że ktokolwiek nie tworzył wampira, był poczytalny, zaś Tow. Perun wysadzając pomnik, poczytalny nie był? A może macie na myśli, że jednak przestępstwo nie jest przestępstwem tak długo, jak długo stosowna władza, czy ktoś inny, nie uzna faktu za przestępstwo? Że jednak popełnienie czynu zabronionego zależy od punktu widzenia/siedzenia?

> Każde złamanie prawa powinno skutkować karą. Pytanie, czy przestęp-
> stwo zaszło, czy nie.

W świetle powyższych argumentów już mniej więcej wiadomo, co decyduje o tym, czy przestępstwo zaszło, czy nie. Decyduje o tym, wg. Was rozumienie oraz przyjęcie takiej teorii - wszak fakty nie są ważne, jeżeli teorii przeczą, takie źródło danych uznajecie za gówno warte. Jedynie te fakty, jakie popierają teorię, są słuszne.

Tak więc, słusznie pisaliście, że się powtarzam - zdajecie się widzieć czyn zabroniony wówczas, jeśli jest Wam wygodny.

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Tue 18 Aug 2009 - 01:02:47 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET