Re: Wandystan: Czy Unia Mikronacji to zagrożenie dla OPM?

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 15 Aug 2009 23:35:15 +0200


W dniu 15 sierpnia 2009 22:09 użytkownik "Lord Darth \"Ruda Grażyna\" Kanzler" <von.thorn_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Anarchia Napalm pisze:
>
>> Słabe to i lokalne, ograniczone. Moim zdaniem warto siedzieć w OPM - to
>> jedyny wirtualny ONZ, na jaki nas stać, nie ma sensu brnąć w organizowanie
>> się, pseudoalternatywne do OPM, z m.in. Al-Rajnem.

> OPM to sarmacka organizacja, z której MW winno jak najszybciej wyjść.
> Ale w chwili obecnej nie wyjdzie.

Ja bym był daleki od twierdzenia na co nas stać, a naco nie, co jest silne a co słabe, oraz, że jak coś jest silne to właśnie z tego powodu należy w tym być. Ale nie zgodzę się również z tym, że OPM to sarmacka organizacja. A jak nawet, to w cale nie znaczy, abyśmy mieli z niej wychodzić. Jak widzę, w OPM gada każdy kraj członkowski, a to oznacza, że każdy może coś powiedzieć i dodać coś od siebie w danym temacie. Najistotniejsze jest to, że cokolwiek OPM nie wymyśli, np. deliberowanie nad definicją wirtualnego państwa, nad uznawaniem map itd., ma się możliwość ustosunkowania się do takiego tematu, który Wanda wie kiedy, może zostać przemianowany na jakieś standardy, konwencje i zalecenia. MW jest bardziej dojrzałym niż niedojrzałym państwem i w moim obliczu byłoby niedopuszczalne, aby MW na własne życzenie pozbywał się możliwości do zabierania głosu w takiej sytuacji. Tutaj nie ma znaczenia jakiej narodowości jest sekretarz generalny, ani to, czy taka organizacja jest bardziej klubem dyskusyjnym, niż prężnym ośrodkiem narzucającym innym konkretne rozwiązania. OPM zależy tak na prawdę od tego, jak bardzo poszczególni ludzie zaangażują się w jej działalność, a to, że nie robi tego żaden Wandejczyk, nie jest powodem do wychodzenia z takiej organizacji.

Zresztą, nawet jeżeli przyjąć, że jest to organizacja "sarmacka", to tym bardziej głupio byłoby ucinać możliwość do wpływu na decyzje takiej organizacji, decyzje mogące mieć znaczenie w jakiś sposób na mikroświatowej scenie i pozostawić to wyłącznie w rękach "sarmackich". Wydaje mi się to na tyle oczywiste, jak to, że obecność w takiej organizacji daje także szansę do obrony interesów MW w potencjalnej sytuacji, kiedy mogłyby się pojawić propozycje przez nas nie do przyjęcia. Nie mówiąc już o tym, że obecność w OPM stwarza możliwość do dyskusji i wzajemnego poznawania się z różnymi delegatami - członkami mikroświatowej sceny.

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Sat 15 Aug 2009 - 14:36:19 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET