> Bo demokracja wg Khanda to khandokracja - kiedy Khand był Mandragorem,
> skupienie władzy w jednym ręku było dobre, jednak już wtedy, gdy zaczął
> się powoli wycofywać z tej funkcji, nagle zachciało mu się ograniczać jego
> kompetencje.
Ale to jest oczywiste! Towarzyszu! Weźcie się postawcie w jego sytuacji! Nie sądzę też, aby Khand chciał coś ograniczać. Po prostu mówi, że jak ma budować system, to sam. I tyle. To nie jest próba ograniczenia kogokolwiek.
> Czego efekty widzimy dziś w Konstytucji - np. Khand zapewnił
> sobie to, że nie będzie ona zmieniona, jeżeli zmiana nie pójdzie po jego
> myśli przez np. możliwość weta dla byłych Mandragorów.
O, to jest interesujące. Muszę to doczytać uważniej, bo być może jest coś, o co można zajadle powalczyć w kwestiach politycznych?
:D
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 14 Aug 2009 - 13:38:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET