Re: Wandystan: Rezygnacja

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 14 Aug 2009 16:32:18 +0200


W dniu 14 sierpnia 2009 16:16 użytkownik Anarchia Napalm <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Nie chce mi się zagłębiać w tę dyskusję,

bez komentarza. Ta odpowiedź mówi sama przez się.

> Struszyński: Wasz żart cenię,

To nie miał być żart, tylko odpowiedź nie w prost, odwracająca Wasze argumenty wymierzone w coś, w Was samych, abyście poczuli Wasz postulat na swojej skórze. Oczywiście, nie jestem biegłym w mowie i piśmie, nie jestem filozofem, a na zajęciach z logiki byłem kiepski i mogłem coś pokręcić. Cieszę się jednak, że wyszło jako żart. To lepsze.

> ale czasami wykręca dyskusję. Nie mówiłem
> słowa o wyznaczaniu kogoś na siłę.

Owszem, mówiliście. Cały czas mówiliście. W waszym mailu, tj. w Waszej powyżej zarysowanej idei, implicite jest jakiś taki X, który ma zrobić swoje. Lud, jak już zadecyduje, jak i co ma być ze stroną, to X ma to zamówienie wykonać. Nie pochodzi od niego, jest mu dane niejako z zewnąrz. I właśnie to można określić jako "na siłę". X nie ma żadnego prawa głosu, nic nie zmienia, ma tylko zrobić swoje, a więc "na siłę" wykonać zadanie.

Niemniej jednak pewien proces demokratyzacji dopuszczam i widziałbym jako pożądany. Wykonawca może przecież zwrócić się do ludu: "umiem kurwa zrobić pięć tabelek, w jendej będzie baner strony, w drugiej menu, co ma być w trzeciej". Lud może odpowiedzieć: "złoty kibel", na co wykonawca stwierdzi "nie umiem zrobić złotego kibla. Umiem zrobić jeszce jeden baner, umiem zrobić link do Wandei, umiem jeszcze zrobić link do Sarmacji. To co ma być?"

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Fri 14 Aug 2009 - 07:33:25 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET