Poza tym ośmielę się zauważyć, że to khand nie chciał rozmawiać normalnie jak człowiek z człowiekiem i po prostu uskoczył. Ciupak potrafił przedstawić swój przebieg konfliktu, khand nie, zamiast tego wysunął pod moim adresem listę warunków, które mają być spełnione, żeby on mógł pracować. Kiedy powiedziałem, że decyzję podejmę po spotkaniu mediacyjnym to on powiedział, że w nim nie weźmie udziału, bo już powiedział co chce.
Moim zdaniem to nie świadczy o nim dobrze: brak chęci negocjacji, brak chęci rozmowy, wyjaśnień tylko po prostu masz moje warunki, spełnij je, a jak nie to sorry ale ja spieprzam.
Tak się nie robi.
Jasne, że khand zrobił niesamowicie wiele, jest bardzo zasłużony, a jego dzieła przetrwają wieki. Niemniej jak ktoś twierdzi, że bez niego Wandystan, delikatnie mówiąc, przestanie istnieć, to jest to dość nieprzyjemne w słuchaniu.
-- Arkadij Kafefaja Magov el mandragoreReceived on Fri 14 Aug 2009 - 07:19:42 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET