>
Tylko pojawia się drobne niebezpieczeństwo - ktoś, kto potrafi zrobić wszystko sam, może łatwo stwierdzić, że będzie decydował o większości informatycznych rozwiązań, bo się zna. A w MW chyba nie chodzi tylko o to, by wszyscy tańczyli, jak jeden zagra. Przy czym, jak pisałem, wiem, że potrafi być na odwrót. Czy to jest jakiś wielki problem, że rozpoczyna się debata, jak ma wyglądać "główna"? Do tego nie trzeba specjalnych kompetencji, a znający się na inżynieryjnych zagadnieniach może powiedzieć - to nie, bo za trudne, to niewykonalne, a tak robią dzieci neo. Trzeba tylko dobrej woli z kilku stron. Aż tyle...
-- Anarchia [Non-text portions of this message have been removed]Received on Fri 14 Aug 2009 - 07:04:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET