> Dobrze, że (jeszcze) nie ma mikronacji, której specyfiką byłaby zoofilia.
Jest. Tarjaturunenat Tuolelenkki. Jednoosobowa nacja tow. Rhadmora: http://www.pridelands.net/~arcticwolf/mikronacje/tuolelenkka/index.html
> Ale to, co opisujecie, to w sposób niekwestionowany zasługuje na
> ukaranie. Sęk w tym, że takie zdarzenie nigdy nie miało miejsca.
> Sprawa z wampirem jest zupełnie czymś innym. To tak, jakby porównywać
> kredens z samochodem. Wasz przykład, podany powyżej, sugeruje raczej,
> że nie pamiętacie już w ogóle o co chodzi i co to była za sprawa.
Pamiętamy. Widzimy różnice. Ale jedno i drugie, to kloning. Zatem nie kredens a samochód, a co najwyżej kredens, a krzesło. Zupełnie co innego, ale jeśli każemy za bycie meblem, to niestety wniosek nasuwa się sam.
> Jak pisałem, trzeba uwzględnić czas wysyłania wiadomości. Nie to, że
> coś było kiedyś tam. Chodzi o bardzo konkretny moment w
> czasoprzestrzeni.
Wampir i Kanzler nie wysyłali wiadomości w tym samym momencie. W bardzo konkretnym momencie w czasoprzestrzeni zdarzało mi się być z innym wandejczykiem przy jednym komputerze i z jednego IP wysyłać posty na LD. Ani to samo, ani inne IP niczego nie dowodzi.
-- APReceived on Fri 14 Aug 2009 - 06:50:37 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET