> To, że przepis jest taki a nie inny, nie znaczy, że go nie ma!
Pewnie, że tak. Ale nie został imho złamany.
> [...] Sami chyba nie wierzycie w hipotetyczne przesłanie,
> jakie opisaliście.
No może nie do koÅ„ca w takiej formie, ale chodziÅ‚o o przywitanie siÄ™ na liÅ›cie, przez osobÄ™ znanÄ… powszechnie, a wiÄ™c nie byÅ‚o potrzeby tworzenia dÅ‚ugich elaboratów o swoim życiorysie. WystarczyÅ ‚o krótkie 'Yiff', aby wszyscy wiedzieli, że o to powróciÅ‚ nitopiesnitowilk, który nie tylko nie zmieniÅ‚ swoich dziwnych zachowaÅ „, ale też pragnie znów epatować nimi uczestników LDMW. I w takÄ… interpretacjÄ™ jak najbardziej wierzÄ™.
> Nie macie też zamiaru - głęboko w to wierzę,
> jesteście szanowanym obywatelem - obrażać i ujmować honoru
> jakiemukolwiek użytkownikowi LDMW.
Nie wydaje mi się, żebym w ogóle próbował.
> Na podstawie powyższej wiadomości
> nie da się odtworzyć jej przesłania. Możecie jedynie hipotetyzować,
> zgłaszać takie, czy inne teorie, ale one zawsze będą jedynie teorią,
> Waszą już po fakcie interpretacją. I zapewne - jeśli chcecie się
> wykręcić - interpretacja ta będzie zawsze zmierzać do tego, aby
> przesłanie zostało wyczerpane.
Interpretacja moja zmierza do ujawnienia prawdziwych intencji nadawcy wiadomoÅ›ci, niezależnie od tego, czy przesÅ‚anie zostaÅ ‚o wyczerpane, czy nie. Staram siÄ™ przy tym zakÅ‚adać, że nadawca nie miaÅ‚ zÅ‚ej woli. Reakcje współuczestników listy raczej dobitnie wskazujÄ… na to, że moja interpretacja jest zgodna z intencjami nadawcy, bowiem niemal wszyscy (poza wami), tak wÅ‚aÅ›nie -- jako wiadomość powitalnÄ… -- odczytali tego posta.
-- APReceived on Thu 13 Aug 2009 - 02:47:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET