> Zwróćcie uwagę, że jest to Kodeks Wykroczeń, a nie Kodeks Karny.
No cóż. Najwyraźniej moja myśl wyprzedza tematykę wątku o jakieś kilkanaście, czy kilkadziesiąt postów, amoże i inicjatyw.
> Mój projekt w takiej a nie innej formie jest, przyznaje, bardzo gnomi w
> duchu.
Niewątpliwie.
> Myślicie o naruszeniu dóbr osobistych -
> przepis wtedy trzeba by było formułować w duchu tychże dóbr, a nie
> wulgaryzmów per se.
Być może i kwestia ta dotyczy dóbr osobistych w sensie ogólnym i w podręczniku prawa mogłaby być rozpatrywana w rozdziale dotyczącym dóbr osobistych, ale konkretnie i specyficznie tyczy się wyłącznie wulgaryzmów, a nie oszczerstw, czy znieważania. Chodzi o sytuację, w jakiej ustawodawca użycie wulgaryzmów uznaje za wykroczenie jedynie wtedy i tylko wtedy, kiedy ktoś stosuje je uparcie szkalując kogoś innego, wbrew jednoznacznie i publicznie wyrażonej uprzenio woli, aby w ów ktoś w szkalowaniu nie używał wulgaryzmów. Tak więc, jest to jednak kwestia wulgaryzmów. W ten sposób byłby to jedyny zapis na ten temat i pod pozorem kwestii dóbr osobistych, jak to nazywacie, wskazywałby, że nie ma żadnego zakazu wulgaryzmów, poza jedną, dość szczególną sytuacją, a i nawet wówczas, jedyną karą byłaby nagana, a nie np. moderacja.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 12 Aug 2009 - 15:02:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET