> Zapewniam Was, że mój projekt jest bardziej poważny, niż obecna
> kalka
> monarchofaszystowskiej netykiety. 3 zdania? Wulgaryzmy zakazane? Na
> Wandę, prawo to zbiór zmumifikowanych nudziarzy u
> monarchofaszystów, my
> musimy dążyć do innych standardów!
> Może jeszcze prohibicja, co Trybuno?
Byle lepszych.
A powiem tak: jojonacje poznaje sie po nieprofesjonalizmie aktow prawnych. Nieskromnie powiem ze najlepsze sarmackie sa mojego lub Sobczaka autorstwa (miedzy innymi nasze).
Zmiana merytorycznie jest byc moze sluszna - nawet te kary 'spoleczne' - ale to musi wspolgrac.
Dlatego w przypadku takiego zbioru hasel - trudno mowic o projekcie jako takim. Raczej nalezaloby zastosowac model angielski. Kwiaton zglasza projekt postulatow a nie projekt ustawy a przewodniczacy zleca to prawnikom ubrac w jezyk kompatybilnego z caloksztalcem systemu prawnego unormowania. Na zasadzie 'czy moze ktos by chcial zrobic z tych hasel rzeczywisty projekt ustawy'; takich osob jest co najmniej kilka. Jezeli chodzi o kodeksy to jestem naturalnym recenzentem poprawek bo jako autor/wspolautor znam sie dobrze nad tekstem. Ale chociazby debata nad konstytucja pokazala ze jest kilka osob z naturalna smykalka do pisania dobrych aktow normatywnych, ze kanzlera i ciupaka wymienie. Ale wystarczy popatrzec na akty glownodowodzacego SAL (ostatnio mialem przyjemnosc ich DOKLADNEGO czytania, jako ze robilem SAL na SQL i to przyklad wzorowej legislacji przy jednoczesnym przymrozeniu oka do niektorych kwestii.
khand Received on Wed 12 Aug 2009 - 11:50:10 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET