Ja byłem w Krakowie. W jeden dzień zwiedziłem ogromny kompleks hangarów pełnych różnych ekspozycji, od silników (odrzutowych również), kadłubów pierwszych samolotów, w jednym z nich nawet grała orkiestra jazzowa, w innym zaś prezentowano czarnobiałe filmy a kustosz gawędził coś o samolotach z II WŚ. Załapałem się też na kilka intrygujących akrobacji. Na drugi dzień oglądałem więcej samych pokazów i załapałem się na natychmiastowe lądowanie samolotu na drzewie i akcję ratowniczą w wykonaniu kilkunastu wozów policyjnych, paru karetek i wozów strażackich. Polecam.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Tue 11 Aug 2009 - 10:51:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET