Re: Wandystan: Wycofanie projektu obywatelskiego

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 11 Aug 2009 14:05:12 +0200


W dniu 11 sierpnia 2009 11:14 użytkownik Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał:

> I nie pierniczcie Struszyński o happeningu -- happening powinien mieścić się
> w granicach prawa. Tu mieliśmy do czynienia z oczywistym jego złamaniem
> i próbami ukrywania tegoż faktu (rozmowy z samym sobą).

E tam, Sami nie pierniczcie. Skoro z Was taki legalista, to czemu nie ślecie wszystkich po kolei na moderację za używanie wulgaryzmów? Hę? No odpowiedzcie Towarzyszu, czemu w tym przypadku happening może być zgodny z prawem, a w tym przypadku nie może?

Nie przekonaliście mnie, i jak sądzę, nikogo, innego, kto uzna argumenty o happeningu. Jak Tow. Khand sam zauważył, szkodliwość czynu jest żadna. Na uwagę zasługuje to, podkreślam, na uwagę zasługuje to, że jedynym celem wampirowania było urozmaicenie aktywności na LDMW, wsadzenie na zakute mordy wandejczyków banana, stworzenie jakiejś akcji, jakiejś historyjki, o której mogli by mówić wszyscy. To zasługuje wręcz na medal. Nawet, jeżeli w związku z zadymą powstałą z wampirowania ktoś się nabrał, ktoś się obraził. Jestem głęboko przekonany, że gdybyście, Tow. Pupka, mieli możliwość zapisania się z jakimś idiotycznym wampirem na listę Sarmacji i tam nieco powydziwiali, to nagle okazało by się, że wszystko jest git. Tymczasem jak ktoś robi happening na własnym podwórku, to nie ma innej możliwości, jak być równocześnie, jako przebieraniec i jako "właściwa" postać. Co więcej, jeżeli przyjmiemy, że taki dwocip wymaga ścigania przez sąd, to co dopiero mamy mówić o gnomach? Przecież powszechnie wiadomo, że część z gnomich towarzyszy, to nasze własne klony, tymczasem wśród mieszkańców MW są gnomie nazwiska. Wypadałoby wówczas te nazwiska porządnie prześwietlić, bo jeśli się okaże, że ktoś jest i Wandejczykiem, i Gnomem i głosuje w wyborach jako i taki, i taki....

Aczkolwiek uważam też, że bez jednoznacznego wykazania zgodności IP żaden dowód winy nigdy nie będzie pewny. Wycofywanie się ze składanych wcześniej oświadczeń również nie jest żadnym argumentem. Sprawa albo będzie poszlakowa, oparta na jakiś wątłych i trudnych do udowodnienia przesłankach, równym happeningiem co wampirowanie, albo będzie zaistne popisem sztuki dochodzeniowo śledczej, w jakiej administratorzy ISP prześlą logi potwierdzone notarialnie, kto tak na prawdę wysyłał maile o wampirach. Takie jest moje zdanie.

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Tue 11 Aug 2009 - 05:06:15 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET