> Niniejszym wycofuje zlozony projekt, w zwiazku z tym, ze tow. Kancler uwaza,
> iz jest niewinny. W mojej ocenie prawem kazdego obywatela jest prawo do
> niezawislego Sadu, wiec w takim wypadku, w moim przekonaniu, powinien odbyc
> sie zalegly proces sadowy. Dowiemy sie, czy zarzuty sa prawdziwe czy nie.
No, sprawa dość oczywista. Zdanie "Tibor Juliani - to ja" trudno zinterpretować inaczej, zwłaszcza w kontekście całej wypowiedzi, niż jako przyznanie się do popełnienia przestępstwa.
I nie pierniczcie Struszyński o happeningu -- happening powinien mieścić się w granicach prawa. Tu mieliśmy do czynienia z oczywistym jego złamaniem i próbami ukrywania tegoż faktu (rozmowy z samym sobą).
I nie pierniczcie Kanzler o zemście -- sprawa wyszła w rozmowie Khanda ze mną o szacunku wobec prawa w realu. Mi przypomniała się sprawa niejakiego ob. Woleckiego, który chyba dotąd siedzi w E3, a szukając jej w Dzienniku Praw znalazłem mój akt oskarżenia Czekana. Napisałem o tym Khandowi, bo uważam, że prawa przestrzegać należy, a jego łamanie powinno spotykać się z konsekwencjami i poprosiłem go o dokończenie tej sprawy. Z jakimi intencjami się tym zajął, to już jego sprawa. Osobiście nie dziwię mu się, że zrobił to przez Sobczaka, chociaż mógł się spodziewać reakcji.
-- APReceived on Tue 11 Aug 2009 - 02:15:19 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET