Re: Wandystan: SAL i KLSZ w systemie

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 10 Aug 2009 20:48:44 +0200


W dniu 10 sierpnia 2009 19:36 użytkownik Paweł Michaiłowicz <p.ciupak.micronation_usunto_at_o2.pl> napisał:
> ZTCW, jesteście. I podlegacie *mi* ;P.

Po tak długim okresie niebytu (umarłem i zmartwychwstałem, ale Jezus miał jakąś lepszą technikę, trening, czy też talent, bo zajęło mu to mniej czasu) czuję lekki zawrót głowy. Dziękuję za wyjaśnienie.

W takim razie wsiadam w destrojer szynowy, rozpędzam ciuchcię i wyszczeliwuję co minutę dwie rakiety ziemia - woda. Zatapiam jakieś lewe, nieoznakowane kutry rybackie, podejrzane łodzie krążące w pobliżu brzegu, jakąś dziwaczną łódź podwodną, co to się wynurzyła a kapitan siedział na blachach, machał stopami w wodzie i palił fajkę, zatapiam wreszcie jakiś kartonowy jacht, co to maszt ma z zapałek i gałęzi, tratwy z podejrzanymi typami (kto to widział tratwę z podejrzanymi typami 4 km od brzegu?), pontony z naiwnymi cwaniaczkami, co to chcieli tak wiosłować, aby lawirować między lądującymi w wodzie rakietami, wreszcie zatapiam jakiś odszczelony i poobwieszany tanimi świecidełkami trauler monarchofaszystowski chyba, no bo jaki. Zapalam papierosa i zmieniam ustawienie nastawnika jazdy, stopniowo redukując prędkość.

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Mon 10 Aug 2009 - 11:49:47 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET