Re: Wandystan: Zmiana niusow

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 7 Aug 2009 15:20:37 +0200


Hej Ho!

W dniu 7 sierpnia 2009 02:10 użytkownik Marceli Baldachim Khand <khand_usunto_at_tlen.pl> napisał:

> Alez mozna edytowac - ale pozwoli towarzysz ze nie bede wyjasnial juz
> rodzajow edycji - bo juz to raz robilem, i dokladnie wyjasnialem
> ROZSZERZENIE mozliwosci edytowania - jak pisalem nie bede wyjasnial,
> poniewaz juz to zrobilem w odpowiedzi na list towarzysza identycznej tresc.

Nie zauważyłem żadnej odpowiedzi. Smiem wręcz stwierdzić, że żadnej odpowiedzi po prostu nie było.

> Pisze towarzysz te same (bezpodstawne zreszta zarzuty) po czym nie czyta na
> nie odpowiedzi i znow pisze to samo.

Nie wiem, skąd taka arogancja ze strony Towarszysza, ale niech będzie. W związku z tym wymieniam dosadnie:

Gdziekolwiek jestem, na dowolnej stronie, oczywiście jako zalogowany, klikam na "Piaskownicę". Otwiera się "stara strona", gdzie widnieje hasło: "Piaskownica. Na tej stronie możesz bawić się edycją testowej wersji stron MW opartych na systemie pseudo-wiki. Jeżeli nie wiesz, jak się tym obsługiwać, zajrzyj do pomocy. System jest nieidiotoodporny, więc używaj z rozsądkiem."

Niestety, widnieje też wytłuszczony napis "Niezalogowano". No więc się loguję po raz kurwa drugi. Mam więc "Piaskownicę" w "starej", klasycznej szacie, jestem zalogowany do systemu, klikam na "edit" i co widzę? Widzę to:

 >>Edycja strony "Piaskownica". Możliwość edycji stron zablokowana. Zapraszamy do użytkowania nowego systemu.<<

Weźmy inny przykład. Strona z wandejską historią. Ładuje się w "starej", klasycznej szacie. Jak zwykle, historia się urywa, żaden z panujących Mandragorów po czasach Khanda i Winnickiego, nie raczył nic napisać. To może ja coś napiszę. Wszak coś tam już edytowałem. Klikam na ikonkę edycji. I co? >>Edycja strony "Historia". Możliwość edycji stron zablokowana. Zapraszamy do użytkowania nowego systemu.<<

Inny przykład. Nowy-stary system. Oto biblioteka. Pośród autorów na "s" jestem i ja. Powiedzmy, że chciałbym coś dopisać. I co? >>Edycja strony "Aborcjusz Struszyński". Możliwość edycji stron zablokowana. Zapraszamy do użytkowania nowego systemu.<< Również nie dodam żadnego materiału źródłowego, bowiem ujrzę podobny komunikat. Prawdę mówiąc, właśnie o dodanie materiału źródłowego mi szło. Podobnie nie wyedytuję nic na stronie szpitala GWS, czy lotniska. A linki przestarzałe i prowadzą pasażerów do nikąd. Chuj.

Jesteśmy w nowym systemie. Na górze strony, po prawej, widnieją linki edycji i publikacji. Klikam na "publikacja". Mam do wyboru np. pisanie do Wandei, co działa. Mam też do wyboru np. "Utwórz nową stronę prywatną". Niech będzie. Powiedzmy, że chcę zrobić muzeum GWS. Klikam. Wypełniam rubryczki "Określ nazwę tworzonej przestrzeni" - muzeum gws - wybieram z rozwijki, że strona prywatna, bo inne możliwości to "paria polityczna" albo "kanał RSS". Zatwierdzam. I co? Pojawia się jakiś domyślny szablon z nagłówkiem "muzeum gws" pod adresem "http://www.wandystan.eu/system/system.php". Drapię się po głowie, bowiem jak podam taki adres na liście, to nikt chyba na stronę nie trafi. Nimeniej jednak próbuję stronę edytować, klikam na link "edycja" i mam wiele opcji: Edytuj stronę (Edytuj stronę # , Usuń stronę # ) Edytuj przestrzeń ( Podstawowa edycja przestrzeni , Zaawansowany i skomplikowany kompleksowy edytor dla odważnych).

Klikam na "Edytuj stronę # ":

>>Brak uprawnień do stworzenia edytowania tej strony W tej przestrzeni nowe strony mogą edytować tylko moderatorzy albo strona nie jest edytowalna.<<

W opcji "publikuj" jest możliwość utworzenia nowej strony w danym systemie stron. Spróbuję, co mi tam. Pojawiają się okienka edycji tytułu i treści. Faktycznie, po zatwierdzeniu pojawia się strona z tym, co napisałem, jako "Najnowsze artykuły". Topornie, bo topornie, ale coś się dzieje.
http://www.wandystan.eu/system/system.php?strona=2131 - to są te testy. Mogę nawet edytować tę stronę, chociaż strony "głównej", tj. "muzeum gws" edytować nadal nie mogę. Nie wiem, jak usunąć "Witam na mojej stronie" i "Kilka słów o mnie i mojej stronie...". Nie wiem też, jak zmienić menu tej strony, czy jej wygląd. Możliwe, że tak jak wcześniej sięto robiło? I dla czego nie mogę edytować tego, co już było. To jest do wyrzucenia? Nie widzę najmniejszego sensu w przepisywaniu tych samych stron. Np. lotnisko, czy szpital. Ale encyklopedia jest przepisywana, więc pewnie tak będzie trzeba zrobić.

Klikam na "Usuń stronę # ", bo po chuj ma test zaśmiecać system i na stronie "muzeum gws" pojawiają się jakieś komentarze, a strona jakoś nie znika.

Podsumowując, mogę coś wyedytować, ale nie za dużo. I nigdy mi Towarzyszu nie wyjaśnialiście, jak co działa teraz po tych zmianach, czy może zmianach przejściowych i o co tu biega, więc nie pierdolcie, że to robiliście. A nawet jeżeli, to skoro się Wam drugi raz nie chce, to ja też drugi raz nie będę kurwa robił tego samego. Uczę się od mistrza.

Na stronie głównej jest link "Miasta". Po wybraniu Genosse, pojawia się wielgachny szyld "Precelkhanda" i "CO SIĘ KURWA PACZYSZ?". Na tej samej stronie głównej jest też drugi link do gws, ale prowadzi do adresu "http://wandystan.eu/gws/" spod którego ładuje się jakaś strara, już nie aktualna wersja, ale to może być problem cache jakiegoś serwera, przez którego przechodzą moje połączenia. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że to nie mój problem. Na stronie głównej jest też link "Kolegia wyborcze" prowadzący do strony "Wybory buduara miasta Genosse-Wanda-Stadt", gdzie pisze, co pisze. Może to i test, ale strona główna chyba nie jest miejscem do testów. Ale może tak mi się tylko wydaje. Na marginesie dodam, że link do SB prowadzi jednak gdzie indziej, do "starej" strony SAL.

> To samo co do prac nad strona. Pisalem, ze prace nad strona trwaja i ze
> pelna strona i ladna bedzie 15 sierpnia tego roku.

Może i kurwa pisaliście, ale ja tu przyszedłem z tydzień, dwa tygodnie temu. Przecież nie będę czytał LDMW z pół roku wstecz. Zresztą, tych kilka postó pewnie bym przeczytał w dwie godziny...

> Pytanie czemu sa dwie
> strony, czy czemu jest balagan bardzo mnie demotywuje, tym bardziej ze
> postep prac widac golym okiem.

E tam, nie pierdolcie. Zamiast się rozczulać nad sobą, po prostu bierzcie się do roboty i działajcie. Robota zawsze jest ciężka, wiem coś o tym i nie tylko takie gówna mogą demotywować. Jak mnie nic nie zdemotywuje to może i nawet nowe GWS przygotuje, z rozwojem urbanistycznym poszerzonym o sektor usług, przemysłu itd. Róbcie ten system, żebym miał w jakimś kontekście Genosse rozwijać.

>
> Po trzecie pisalem towarzyszowi, aby umowic sie na priw. Na rozmowie na gg
> moglbym szybko wyjasnic co i jak i odpowiedziec na pytania.

Mniemam, że LDMW jest chujowym miejscem do dyskusji. Tak mówili w Sarmacji, ale nie za bardzo chciałem wierzyć. Akurat Towarzysz przyszedł z urlopu (jak na niego szedł, to ja z kolei wróciłem z urlopu), wysłał maila, to kurwa odpisałem. A co, mam kurwa nic nie pisać tylko zawsze na gg się odzywać?

-- 
Towarzysz, kurwa jego mać, Struszyński,
gg: 12777250
Received on Fri 07 Aug 2009 - 06:21:47 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET