Witam,
Zostałem poproszony o przekazanie na sarmacką LD wiadomości od JKW Alchiena. Być może nie powinienem, ale jednak robię to, ponieważ uważam, że sarmackie społeczeństwo powinno znać punkt widzenia drugiej strony konfliktu. Tylko w ten sposób można wyrobić sobie zdrowy pogląd na sytuację. Zaznaczam, że przekazałbym tę wiadomość nawet popierając linię działania sarmackich władz.
***
Drodzy Sarmaci,
Przez kilka ostatnich dni prowadziłem na dreamlandzkiej liście
dyskusyjnej ostrą wymianę zdań z diukiem Łaskim i panem Aaronem.
Wczoraj, co było dla mnie dużym zaskoczeniem - bo chociaż dyskusja
była ostra, to nie pojawiały się wycieczki osobiste - zostałem
porównany przez Kanclerza Sarmacji do Hitlera ("to Dreamlandzki
Hitler
dążący do wojny z Sarmacją" oraz "Podtrzymuje Pan Alchien to
dreamlandzi Hitler dążący do wojny z Sarmacją"). W związku z tym
chciałbym wyjaśnić kilka rzeczy Wam, bezpośrednio, żebyście nie
mieli
mnie za nazistę i sarmatożercę.
Postawa imperialistyczna, mocarstwowa, jest - szczególnie w
warunkach
wirtualnych - czymś, co mnie mierzi. Nie potrafię jej zdzierżyć u
Dreamlandczyków, tym bardziej denerwuje mnie, gdy cudoziemcy
wychodzący z takiej postawy chcą działać na szkodę mojego kraju,
wszczynać awantury i wysuwać różnego rodzaju roszczenia. W taki
sposób
zachowywali się diuk Łaski i p. Aaron. Cała moja polemika jest
skierowana do nich - do tych, którzy uważają, że Sarmacja ma prawo
wywoływać i podsycać konflikty międzynarodowe. Ale absolutnie nie
do
wszystkich Sarmatów.
Zarzucono mi próbę eskalacji konfliktu. Drodzy Sarmaci, NIE MA
PODSTAW
DO ŻADNEGO KONFLIKTU - tak to przynajmniej wygląda z naszej strony.
Dla nas cała niespokojna sytuacja rozpoczęła się w momencie
mobilizacji sarmackich sił zbrojnych i wystosowania do nas
sarmackiego
ultimatum. Od tego czasu zarówno dreamlandzcy obywatele, jak i
ministrowie, powtarzają zgodnym głosem:
Punkt drugi pojawił się trzykrotnie w oficjalnych oświadczeniach
rządu, ja powtarzam go teraz już w każdym mailu. Uznaliśmy
państwowość
Morvanu, bo - obiektywnie rzecz biorąc - społeczność nazywająca się
"Wolną Republiką Morvan" istnieje i spełnia podstawowe kryteria
mikronacyjności. Nie przesądzamy natomiast absolutnie o terytoriach,
które jej podlegają. Uznanie WRM nie oznacza uznania jego
zwierzchnictwa nad terytoriami, do których rości sobie prawa.
Powtarzamy to w kółko, licząc, że dzięki temu uda nam się wreszcie
zakończyć konflikt. Chcemy w sporze morvańsko-sarmackim zachować
neutralność. Do niedawno panowało u nas przekonanie, że słusznym
kierunkiem działań w stosunku do WRM będzie uparte przekonywanie
ich,
żeby przestali rościć sobie prawa do ziem sarmackich. Ostatnia
sytuacja spowodowała jednak, że większość społeczeństwa zaczęła
uważać
taką politykę za marnotrawienie czasu i kadr dyplomatycznych.
Osobiście, nadal popieram takie rozwiązanie - z tym, że nie może ono
zostać wymuszone na nas żadną groźbą.
Owszem, Królestwo Dreamlandu wystosowało w międzyczasie ultimatum do
władz Sarmacji. Jedynym naszym żądaniem było przedstawienie przez
Rząd
Sarmacji deklaracji zbrojnej nieagresji, którą my złożyliśmy jako
pierwsi - bezwarunkowo. Sarmacja takiej deklaracji nigdy nie
przedstawiła, a ultimatum zostało zawieszone na prośbę Rzecznika
Trybunału Arbitrażowego OPM.
Sytuacja sarmackiego ultimatum wydaje się skomplikowana - tuż po
odwołaniu go w OPM przez jednego z przedstawicieli Księstwa, na LDKS
diuk Łaski ogłosił, że jest ono podtrzymane, tylko straciło formalną
(?) rangę ultimatum - całą sprawę można prześledzić w Gmachu
Narodów,
w OPM ( http://gmach.opm.org.pl/thread-92.html ).
Odebrano mi prawo wypowiadania się na Waszej liście dyskusyjnej -
nie
podając konkretnej przyczyny, bez procesu, bez powodu. Dlatego ten
list przekazuję Wam przez pośrednika. Czy chcę konfliktu? Absolutnie
nie - byłem pierwszym, który zaznaczył, że w wojnę KD bawić się nie
będzie, bo ma ważniejsze rzeczy do roboty. Czy eskaluję konflikt?
Tylko, jeśli eskalacją jest uparte powtarzanie, że DREAMLAND NIE
UZNAŁ
ZWIERZCHNOŚCI WRM NAD ŻADNYM KONKRETNYM TERYTORIUM... Chcę, żebyście
to zrozumieli, żeby cały ten głupi, kuriozalny, bezpodstawny
konflikt
wreszcie się skończył.
Trzymam kciuki za pokój.
Pozdrawiam,
Alchien Dreamlandczyk
***
Koniec przekazu.
-- Łukasz August, (--). --~--~---------~--~----~------------~-------~--~----~ Aby opuścić listę dyskusyjną, wyślij pusty list pod adres sarmacja-unsubscribe_usunto_at_googlegroups.com z konta, z którego jesteś zapisana(y) oraz odeślij potwierdzenie wygenerowane przez serwer, używając funkcji Odpowiedz (Reply) w Twoim programie pocztowym. Możesz także poprosić o pomoc w opuszczeniu listy dyskusyjnej pod adresem: sos_usunto_at_sarmacja.org Księstwo Sarmacji: http://www.sarmacja.org/ Instytut Edukacji Sarmackiej: http://www.ies.sarmacja.org/ Dziennik Praw: http://prawo.sarmacja.org/ -~----------~----~----~----~------~----~------~--~--- -- Menhuerheketheb! Sekretar Lord Darth "Ruda Grażyna" KanzlerReceived on Wed 29 Jul 2009 - 04:02:03 CEST
"What are you doing in our street among the automobiles, horse?
How are your cousins, the centaur and the unicorn?"
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET