> Ale swojego zdania bronić będę i nie widzę najmniejszego powodu, aby
> ktokolwiek był zmuszony do uzyskiwania jakiejkolwiek zgody
> jakiegokolwiek urzędasa do pisania czegokolwiek o SB, LUW,
> Prezydencie, Mandragorach, buduarach, Cenzorach, Pretorach, klubach
> sportowych i jakichkolwiek innych jeszcze gównianych wandejskich i nie
> wandejskich tworach.
O jak najbardziej nie. Ale w imieniu już by wypadało.
>Co więcej, kiedy już ktokolwiek coś takiego
> napisze, wszyscy czcigodni Wandejczycy i nie-Wandejczycy zapenwe z
> ochotą się przyłączą, urzędnicy potwierdzą, rozwiną, bądź zaprzeczą,
> albo przemilczÄ…, skrytykujÄ…, czy zbluzgajÄ…, zaÅ› Wy, komkolwiek by
> niebyliście, czy to szefem SB, Prezydentem, rektorem LUW, czy Księciem
> Sarmacji, możecie się pienić i srać biegunką. Będzieci drętwi i nic
> tego nie zmieni.
Moge być se i dretwy. Ale nie podpisujcie jakiegoś dokumentu jako tworu SB jeśli nim nie jest.
-- szef SBReceived on Tue 28 Jul 2009 - 14:13:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET