> Nie nazw należacych do państwa. Czy wydalibyście oświadczenie w imieniu
> Prezydenta? Podjął decyzje za Churał?
Tak, jak najbardziej. Nikt zdrowy na umyśle nie pomyliłby prawdziwego Prezydenta czy Churału z mniej, czy bardziej wyszukanym dowcipem, w dodatku jednoznacznie podpisanym adresem mailowym, nagłówkiem i stopką przez kogokolwiek innego.
> Jestem odpowiedzialny za SB i nie
> życze sobie podpierania się nazwą tej służby bez mojej zgody. I spierdalaj z
> tym "monarchofaszyzmem". Wolność nie oznacza robiebienia co się tylko komu
> podoba.
Pierdolicie takie bzdury, bo nie macie nic do powiedzenia. A nawet jak byście chieli powiedzieć jakieś bzdury, to i tego nie potraficie. Być może nie umiecie się bawić, jesteście bez polotu i fantazji, a wasza wyobraźnia jest tak tępa, że obywatel sarmacki ma chyba już wyższe jej parametry. Najwyraźniej jesteście drętwi, jakbyście mieli dwumetrowy pręt zbrojarski wetknięty w dupę. Nie wiem.
Ale swojego zdania bronić będę i nie widzę najmniejszego powodu, aby ktokolwiek był zmuszony do uzyskiwania jakiejkolwiek zgody jakiegokolwiek urzędasa do pisania czegokolwiek o SB, LUW, Prezydencie, Mandragorach, buduarach, Cenzorach, Pretorach, klubach sportowych i jakichkolwiek innych jeszcze gównianych wandejskich i nie wandejskich tworach. Co więcej, kiedy już ktokolwiek coś takiego napisze, wszyscy czcigodni Wandejczycy i nie-Wandejczycy zapenwe z
ochotą się przyłączą, urzędnicy potwierdzą, rozwiną, bądź zaprzeczą, albo przemilczą, skrytykują, czy zbluzgają, zaś Wy, komkolwiek by niebyliście, czy to szefem SB, Prezydentem, rektorem LUW, czy KsięciemSarmacji, możecie się pienić i srać biegunką. Będzieci drętwi i nic tego nie zmieni.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Tue 28 Jul 2009 - 13:29:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET