Pozdrawiam,
Wakowski
Po kolei:
Do Leszka: po pierwsze nie pleonazm, bo antypapieże nie zawsze byli samozwańczy (od św. Hipolita począwszy). Po drugie, arcyżenadynów mamy kilku, niektórzy regularnie migają mi na gg, a głosu w sprawie nie zabrali. Chociaż prosiłem ich już dość dawno.
Do tow. Ciupaka: "Khand jest na wyjeździe z tego, co wyczytałem na LDMW, więc o całej sprawie chyba nawet nie wie." - znaczyć to miało tyle, że Khand prawdopodobnie nie wie, iż Towarzystwo już powstało. Nieprecyzyjnie się wyraziłem.
Poza tym - tow. Arturion jest jednym z wiernych z archiwandezji Ekorzyna, o której towarzysz chyba chuj wie, więc proszę ważyć słowa.
Do wszystkich dyskutantów: zasadnicza różnica między Towarzystwem a Opos Vandi jest taka, że Towarzystwo zajmuje się nawracaniem niewiernych (działalnością misyjną), a Opos Vandi paleniem heretyków (działalnością inkwizycyjną). Dla zachowania tego podziału wyciąłem ze statutu Towarzystwa proponowany przez tow. Dartha Kanzlera artikel piąty o inkwizycji w ramach Towarzystwa. Różnica wyraźniej wyjdzie w praniu.
Poza tym myślę, że postronni będą mieli całkiem wandny ubaw obserwując rywalizację między oposami i mirthystami. A zdrowa konkurencja jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
Wandosławię!
C.S. Patapon
Received on Sun 19 Jul 2009 - 17:32:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET