> Cytując JE tow. Genseka Piotra "Kanadarozjebiewandystan" Kościńskiego:
> "szef każdej delegacji przemawia nie dłużej niż 3-4 minuty, a pozostali w
> miarę >>zapasu czasu<<". 4 godziny zatem w grę raczej nie wchodzą ;)
Przypominam, że będę przemawiał w imieniu Ojca Dyrektora, który jest ważniejszy niż papież, wysyła mnie w imieniu Jezusa, tak więc, nie możecie nakazać aby głos Pana wybrzmiweał w jakkolwiek określonym limicie czasu.
Z drugiej jednak strony, nie wiem czy na tak ważną misję puści mnie Lucyfer. Co prawda złożyłem odpowiednie podanie, wypełniłem właściwe druki i nieodłączne załączniki, ale uzyskanie wszystkich niezbędnych pieczęci i podpisów błękitną krwią urzędniczych zombie może trwać ze dwie dekady. Niestety, tutaj w piekle, skąd piszę, administracją zawiadują Polacy.
-- Towarzysz Struszyński, PS. siedzę w kajdanach i gotują mnie razem z takim jednym Hiszpanem. Strasznie krzyczy i nie mogę się skoncentrować na pisaniu posta.Received on Mon 13 Jul 2009 - 13:38:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET