W liście datowanym 13 lipca 2009 (17:31:21) napisano:
> Poza tym standardowo na dzień dobry i na dowidzenia pieczątkę w
> ineksie przybija biblioteka, a jak się przyjdzie do dziekanatu po
> 11:30 z pewnością nie wyrzucą, przecież oni tam pracują conajmniej 8
> godzin, a nie 4, czy 5. Skoro rezygnujesz, nie musisz im lizać dupy i
> możesz śmiało zażądać, aby głupia biurwa Cię obsłużyła tak, jak
> należy, a nie pierdoliła głupoty o ograniczeniach w dostępie do
> administracji.
Problem jest tego typu, że one może i siedzą sobie te 8 godzin w dziekanacie, ja natomiast 8 godzin nie mam. Nie mam tyle czasu żeby wyczekiwać na odruch łaski.
Burdel to ja już im wcześniej robiłem, kiedy przychodziłem codziennie truć im dupę.
-- Michał CzarneckiReceived on Mon 13 Jul 2009 - 09:24:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET