> Impreza kończy się chlaniem i wyjechaniem. Tradycyjnie. A potem
> zabierają tytuły. ;P Właśnie mija rok od pamiętnego wyruchania mnie i
> Sajlenta. Tyle, że Sajlent lubi jak go ruchają.
Dobra, ale mi potrzebna godzina :P bo będe musiał się z pracy wyrwać, może pod pretekstem że coś o tym napiszę... Więc wiadomo :-P
-- PTRReceived on Mon 13 Jul 2009 - 06:12:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET