[...]
DR: A gdybyś musiał zdefiniować homoseksualizm?
Brüno: Miłość między dwoma superciachami. Jak ciacha nie są super, to z
homoseksualizmu nici. Zostaje dwóch kolesi, którzy spuszczają parę. W
tejże chwili stałbym się ździebko nerwowy. Zacząłbym kukać, którędy by
tu dać nogę. Po co żem zwalniał mein ochroniarza za to, że się czepiał
ostatniego albuma Paris Hilton? W razie czego, bym wymamrał, że mnie o
homo nic nie wiadomo. Cholera wie, czy ten, co pyta, nie jest jakimś
homobójcą.
DR: A heteroseksualizm?
Brüno: Taka ohyda, że ich nawet woli się nie zastanawiać. Wywraca mi
flaken na myśl, co wy heteryki ze sobą wyprawiacie. Wagnina jest do
rodzenia kinder, nie do jakiś wynaturzeń. To pytanie wyprowadziłoby mich
z równowagi i musiałbym dać dyla. Ich padłby na kolana i uderzył w
błagańsk albo zaproponieren lodzika, a potem lutnął zwyrola moją
gift-torebką Carloty Alfaro prosto w wora. Und wtedy ich dałby dyla.
[...]
-- Menhuerheketheb! Sekretar Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler "What are you doing in our street among the automobiles, horse? How are your cousins, the centaur and the unicorn?"Received on Wed 08 Jul 2009 - 14:50:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET