> To jest publiczna deklaracja złożona tylko i wyłącznie przez Towarzysza
> Khanda. Proszę nie imputować jej osobom, które jej nie składały - w tym
> mnie. Co nie zmienia faktu jednego - chociaż uważam, w odróżnieniu od
> Khanda, iż kandelabryzm nie upadł całkowicie (tak jak lizboński traktat
> nie upadł) tak ja za "Nicee" umierać nie będę. Jeśli nie uda się
> osiągnąć konsensusu zaakceptuję rozwiązania przyjęte w Churale.
Trakta Lizboński umarł. Erokraci reanimowali trupa i będziemy mieli prawne zombi. Zgodnie z prawe umarł, z kandelabryzmem jest inaczej:)
> > Był program. Ten program nazywał się - projekt konstytucji.
>
> Tego projektu dotyczyło głosowanie w referendum. Churału nie wybiera się
> w jednej określonej sprawie - a w całej grupie spraw.
To była najbardziej znacząca różnica i podstawa tożsamości głównych ugrupowń. Inne punkty programu to tylko drugoplanowe sprawy w których najprawdopodobniej nie ma aż takich dużych rozbieżności.
> 2) brak jakiejkolwiek kampanii wyborczej,
Była kampania. Zarówno bezpośrednia, co sami zauważyliście, jak i na liście w formie debaty o Konstytucji.
> 3) nie było kiełbasy,
> 4) o wódce nie wspominając.
Czy zawsze trzeba obiecywać kiełbase? Nie wystarczy, że bedziemy ratować kraj z upadku?
> Ale czy ja piszę, że przegranej nie ma? Nie. Czy ja piszę, że być mogło?
> Nie. Czy ja uważam, że nie wygraliście? Wygraliście. Tyle, że
> minimalnie. A w tak wrażej dla Narodu sprawie nie można mówić, że inne
> sprawy przechodziły jednym głosem. To nie ustawa o szorstkości papieru
> toaletowego Towarzyszu Pawle.
Bardzo istotne ustawy zarówno w świecie jak i nie tylko przechodzily minimalna większością nie raz. Po za tym ten jeden głos to aż ponad 6% różnicy. Nikt nie mówi towarzyszu, że się zamkniemy i ma byc nasz projekt w całości. Też chcemy kompromisu, ale nie może być i nie będzie to zgniły kompromis.
> > Sam Khand mi powiedział, iż sam odszedłby od kandelabryzmu. Zacytowałbym,
> > ale... wolÄ™ nie.
>
> Nie mi oceniać co i gdzie Khand, z kim i o której. Istotne jest, że
> Naród wybrał pół na pół. Nie ma znaczenia czy ktoś akurat ma rano
> silniejszą lewą, a wieczorem prawą rękę.
wybrał 50% do 43,75%
-- lepkiReceived on Sat 27 Jun 2009 - 01:48:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET