> Warto, to pamiętać także o obecnym p.o. Trybunie, który zobowiązał się, że
> jeżeli przegra, to się pogodzi z przegraną i poprze zwyciąski projekt.
To jest publiczna deklaracja złożona tylko i wyłącznie przez Towarzysza Khanda. Proszę nie imputować jej osobom, które jej nie składały - w tym mnie. Co nie zmienia faktu jednego - chociaż uważam, w odróżnieniu od Khanda, iż kandelabryzm nie upadł całkowicie (tak jak lizboński traktat nie upadł) tak ja za "Nicee" umierać nie będę. Jeśli nie uda się osiągnąć konsensusu zaakceptuję rozwiązania przyjęte w Churale.
> Był program. Ten program nazywał się - projekt konstytucji.
Tego projektu dotyczyło głosowanie w referendum. Churału nie wybiera się w jednej określonej sprawie - a w całej grupie spraw.
> Nic nie skompromitowało.
Ależ oczywiście, że tak:
1) brak aktywacji na czas - co stanowić może podstawę do unieważnienia
wyniku,
2) brak jakiejkolwiek kampanii wyborczej, 3) nie było kiełbasy, 4) o wódce nie wspominając.
> Tylko dlatego, że wiążące być nie mogło. Dlatego też nie należy odwracać
> kota ogonem i pogodzić się z przegraną.
Ale czy ja piszę, że przegranej nie ma? Nie. Czy ja piszę, że być mogło? Nie. Czy ja uważam, że nie wygraliście? Wygraliście. Tyle, że minimalnie. A w tak wrażej dla Narodu sprawie nie można mówić, że inne sprawy przechodziły jednym głosem. To nie ustawa o szorstkości papieru toaletowego Towarzyszu Pawle.
> Sam Khand mi powiedział, iż sam odszedłby od kandelabryzmu. Zacytowałbym,
> ale... wolę nie.
Nie mi oceniać co i gdzie Khand, z kim i o której. Istotne jest, że Naród wybrał pół na pół. Nie ma znaczenia czy ktoś akurat ma rano silniejszą lewą, a wieczorem prawą rękę.
> Przyganiał kocioł garnkowi, że tak powiem. Zagadka - czemu w ostatniej
> chwili przed wyborami uaktywnił się tow. Boreed?
Nie wiem. Ja nie znam Tow. Boreeda. Jak wspomniałem wprost - hasło o nieagitowaniu odnoszę tylko do siebie. Proszę Towarzyszu - po pierwsze czytaj dokładnie, po wtóre przestań mi mówić, że to co inni to i ja. Wydawać by się mogło, że macie prawo znać mnie już nieco lepiej.
> Cóż, widać że beton ma bardziej zdyscyplinowany elektorat. I zadajcie
> sobie pytanie - czy wyższe kwalifikacje do rządzenia ma zwarta grupa, czy
> też grupa, w której członkowie nie mogą często dojść do porozumienia z
> samymi sobą?
Po pierwsze grupa NIEFORMALNA - co podkreślałem i nadal podkreślam. Nie wiem skąd u Was upór, graniczący z zbytnią pewnością siebie, w tej kwestii. Ta grupa skupiła się wokół pewnego projektu i nie jest grupą mającą struktury jako takie. Po wtóre - beton może i jest bardziej zdyscyplinowany, ale i jest także mniej aktywny w ogóle :)
> Dlatego też uważam, że wszyscy poinni pójść tą drogą. Gdyż akurat to nie
> beton tu chce, żeby się rozdzielić.
Na szczęście takiej możliwości nie ma Towarzyszu. Niezależnie od tego czy Khand się pogodzi, czy zarzuci kandelabryzm, czy jeszcze co innego, my tu będziemy apelowali o rozsądek, nierozdzieranie Narodu i kompromis. Bo tylko On jest w stanie przynieść rozwój Wandystanowi. I proszę pamiętać - nowa konstytucja musi antycypować przyszłe struktury: społeczną, międzynarodową, wewnętrzną, polityczną i odpowiednio do nich się dostosowywać. Nie można tkwić w niesprawdzonych rozwiązaniach tylko dlatego, że istnieje mniej lub bardziej uzasadniona fobia zmian.
> Uzgodnią, uzgodnią - ale pamiętajcie, iż ostateczny głos w kwestiach
> ustrojowych pozostaje w gestii strony mającej większość.
Żadna ze stron takiej większości nie ma. Tow. Czarnecki publicznie chwalił projekt postępowy - jednocześnie akcentując pewne jego niedoskonałości. I te niedoskonałości zmienimy. W ten sposób śmiem Towarzyszu podejrzewać, iż w Churale jest pół na pół.
> Poza tym - podstawowe kwestie ustrojowe, jak np. kwestia prerogatyw
> Mandragora moim zdaniem powinny jednak zostać jak w projekcie, który
> uzyskał większość - bo głosowano nie za jakimś projektem, nie za jego
> kształtem i formą, ale właśnie za jego zapisami.
Wezmę to w projekcie nowym pod uwagę. Macie moje słowo!
-- Menhuerheketheb! Sekretar Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler "What are you doing in our street among the automobiles, horse? How are your cousins, the centaur and the unicorn?"Received on Fri 26 Jun 2009 - 21:55:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET