Ja nic takiego nie powiedziałem. I nie poprę waszego projektu, który do obecnej konstytucji wprowadza kosmetyczne poprawki. To tak jak uznać setkę wódki terapią szokową.
>
>
>> nie było ani jednego wystąpienia, nie było nic poza typowo sarmackim
>> głosowaniem "bo jego lubię"
>>
Nie, do matki huty, Ciupak zrobi jeszcze kocie oczy i wystawi kubek herbatki, żebrząc o poparcie. Nie jest jebanym symbolem jebanego betonu. Ma mniejsze zasługi i mniejszą rozpoznawalność niż Kanzler. Nie no, zaraz się rozpłaczę.
>> To w moich oczach ostatecznie skompromitowało system wyborczy jaki do
>> chwili obecnej funkcjonuje
>>
>
> Nic nie skompromitowało.
>
Wszystko było na czas, czeka nas nowy, wspaniały świat. No też bym chciał brać to, co Wy bierzecie.
>> Pamiętać jednak należy, iż większość głosów, lecz ponownie -
>> minimalną!
>>
>
> Ale większość. Nie ma znaczenia, czy jednym głosem, czy pięcioma. Nawet w
> tzw. realu niektóre ustawy przechodziły jednym głosem w znacznie większych
> gremiach, i nikt nie poddawał w wątpliwość, że jest większość.
>
>
Wy się rzeczywiście u Kefasa demokracji uczyliście. Mówi wam coś poszanowanie mniejszości? Większość bezwzględna?
>> Proszę mnie źle nie zrozumieć - to nie krytyka, a pochwała właściwie.
>>
>
> Cóż, widać że beton ma bardziej zdyscyplinowany elektorat. I zadajcie
> sobie pytanie - czy wyższe kwalifikacje do rządzenia ma zwarta grupa, czy
> też grupa, w której członkowie nie mogą często dojść do porozumienia z
> samymi sobą?
>
I zadajcie sobie pytanie: czy wyższe kwalifikacje do rządzenia ma grupa,
której lider nawet wyborów na czas nie umie ustawić?
>> Dla mnie ważne jest teraz jedno - wyniki referendum i wyborów do Churału
>> pokazały, iż Naród Wandejski w dalszym ciągu stoi na rozdrożu. Nie
>> możemy dążyć do jego podziału zmuszając część do pójścia jedną z dróg
>> które wskazujemy.
>>
>
> Dlatego też uważam, że wszyscy poinni pójść tą drogą. Gdyż akurat to nie
> beton tu chce, żeby się rozdzielić.
>
A traktorzyści chcą wyprowadzić lud znad skraju przepaści.
>
>> Dlatego liczę, że obie frakcje zasiądą do poważnych rozmów i po
>> pierwsze - uzgodnią wspólną koalicję w Churale - a po wtóre uzgodnią
>> wspólny projekt konstytucji
>>
>
> Uzgodnią, uzgodnią - ale pamiętajcie, iż ostateczny głos w kwestiach
> ustrojowych pozostaje w gestii strony mającej większość. Nawet nie piszę
> tu "wygranej" - bo wygrał cały Wandystan, wybierając przez głosy swych
> obywateli drogę, która została wielokrotnie sprawdzona - i w
> przeciwieństwie do drogi drugiej, nie obciążonej niepewnością, czy nie
> prowadzi w przepaść.
>
Czarnecki nie jest wasz.
Wielokrotnie sprawdzona - kiedy ostatnio mieliśmy coś, co było nie p.o.?
>
>> Odnośnie kompromisu należy pamiętać o jednym - nie
>> można narzucać sobie wzajemnie czegokolwiek
>>
>
> Tow. Czekański, do złej osoby to kierujecie - gdyż narzuca to swoją wizję
> wbrew woli ludu zupełnie kto inny.
>
Jesteście, Pawełe, niewinni jak Żorż Dablju o poranku.
Jesteście otwarci na każdy system wyborczy, o ile to jest klasyczny
system kadencyjny.
Jesteście otwarci jak opatrunek osobisty żołnierza SAL w czasach pokoju.
> A na jutro możecie się spodziewać projektu konstytucji kompromisowej z
> naszej strony. Kompromisowej oczywiście w duchu konstytucji
> "kompromisowej" jaką niegdyż przedstawił tow. Khand.
>
>
Zobaczymy, czy nasze gardła będą dostatecznie głębokie. Spodziewajcie się kontrpropozycji.
Veritas vincit,
-- Odra WodzisławReceived on Fri 26 Jun 2009 - 19:41:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET