Owszem. Mi tez jest mocno przykro. Byl moim wielkim idiolem kiedy bylem w pierwszych klasach podstawowki, kiedy wychodzila plyta Dangerous... Potem gusta mi sie zmienily na muzyke mniej popularna - nie mniej po latach w tym gatunku uwazam ze robil piosenki genialne. Mowie w szczegolnosic o plytach Th. B. i D. wlasnie.
Zrobilo mi sie glupio jeszcze z jednego powodu. Akurat do piosenek Jacksona powracam raz na ruski rok, kiedy mnie najdzie. Naszlo mnie akurat doslownie z 2 tygodnie temu. Zrobilem sobie sesje teledyskow Jacksona, ktore wiadomo ze sa zjawiskiem samym w sobie. Kiedys mi sie podobaly, jako dziecku te bardziej kolorowe, teraz na nowo zachwycilem sie teldyskiem z Naomi Kambel (zajebisty!) Jakos tak mnie naszlo, ze wyjalem z szafki jakies stare kasety z poczatku lat 90-tych z albumami Th. i B. i zaczalem je sluchac. W momencie kiedy dowiedzialem sie od Michasia Winnickiego o smierci Jacksona, mialem je obok wiezy i kupki sluchanych wlasnie plyt CD z polskim hiphopem lub muzyka klasyszna.
Natomiast akurat z tydzien wczesniej szperajac po teledyskach na nowo zaczalem doceniac Man in the mirror. Tam jest taki moment dwa razy kiedy jest zajebiste "przejscie". Przez przejscie rozumiem to co jest Bethovena w V symfonii - ale nie w poczatkowych dzwiekach tylko kilka taktow dalej http://www.youtube.com/watch?v=zhcR1ZS2hVo - dokladnie 1:05, ale warto przesluchac aby poczuc przejscie od 1:00; to sa takie momenty ktore lubie najbardziej w muzyce, ale popularnej nie sa one czeste - wiec ogolnie piosenka Mitm chodzila mi po glowie caly poniedzialek.
Podobna faze mialem zreszta z rok temu, kiedy ponownie odkrylem piosenke Lady in my life z Th. ktora zawsze wydawala mi sie najgorsza na plycie. A po przesluchaniu teraz, po latach, wydaje mi sie najlepsza! Piosenka ogolnie jest taka tam balladka, mocno nijaka, ktora nagle, gdzies okolo 3-ciej minuty zmienia sie w zajebiscie - ale to slabo slychac na YT, wiec nie daje linka, bo je nieco splaszcza /tak samo jak piosenka OSTRego O robieniu bitow jest zupelnie i o niebo lepsza na cd; niektore piosenki tak maja, ze ta techniczna roznica robi duza roznice/
Wiec ogolnie pewnie i tak byloby mi przykro, ale jest mi szczegolnie, gdyz akurat, z reka na sercu moge powiedziec, ze ostatnie 2 tygodnie, to tygodnie w ktorych akurat mialem faze na jego muzyke i praktycznie sluchalem tylko jej.
khand Received on Fri 26 Jun 2009 - 00:28:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET