> > Co do modeli zachodnich. To proste. U nich kiedyś było tak jak u nas.
> > Czy wtedy homoseksualiści domagali się adopcji dzieci? Nie. Oni
> > chcieli uprzywilejowane prawa związane z rejestracją. Czy na tym się
> > skończyło? Nie. Potem musieli doprowadzić do tego, aby te tzw.
> > "związki rejestrowane" były nazywane małżeństwami i odbywały się w
> > kościołach katolickich. Co oczywiście nie mogło nikogo urazić. A skąd!
> > Skończyło się? Nie. Bo skoro to już "małżeństwo" to trzeba wymusić
> > prawo do opieki nad dziećmi. Skończyło się? Nie.
>
> To nie są przykłady, tylko brednie. Jakie śluby w kościołach
> katolickich? I nadal nie wiem, gdzie to urywanie ręki. Przecież
> homoseksualiści mogą wychowywać dzieci w zaciszu domowym. Ani nie
> epatują tym, ani nie zmuszają Pana do oglądania czy słuchania tego, jak
> wychowują dziecko. Ponownie: czemu ludziom bronić, żeby byli szczęśliwi?
> Jak chcą to nazwać małżeństwem, niech sobie nazywają, skoro ich to
> uszczęśliwia. Czemu im Pan zagląda w zacisze domowe?
Oczywiście. Homoseksualisci mają prawo do wychowywania dzieci, które wspólnie spłodzą. Jeśli związek partnerski dwoch meżczyzn potrafi w sposób naturalny spłodzić wspólne dziecko to ja nie mam nic przeciwko. Niech je wychowują.
Hmm... Tylko jak to było... Czy do zapłodnienia nie potrzeba było gamety żeńskiej?
> (-) Pavel Svoboda
-- Mardred Jakub von Salvepol-Nova Vita vel Żelazny Żuk Wódz Okoczii -----Received on Tue 16 Jun 2009 - 06:29:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET