> Primo, osobiście nie uważam, żeby obecny system był głosami ważonymi per
> se. To jest po prostu wprowadzenie dodatkowych aktorów na scenie
> politycznej.
Żadnych głosów ważonych w "obecnym ustroju", czy raczej w ustroju
obecnie postulowanym przez RCA (nie ma to jak być pewnym zwycię-
stwa) nie ma. Chodzi o to, że Khand się zmienił i nie widzi sprzecznoś-
ci między głosami ważonymi, a Wandystanem. A sprzeczność jest po
prostu przeogromna.
Dodatkowych aktorów ten system nie wprowadzi. Co najwyżej dojdzie
bardziej dynamiczny ale mniej demokratyczny czynnik, który może dać
efekty pozytywne w sferze aktywności (wcale tego nie wykluczam),
ale jest to mało prawdopodobne, niezgodne z wandejską tradycją, a
także – raz jeszcze powtórzę – niedemokratyczne.
> Secundo, Wandystan jest nadal państwem demokracji ludowej i nim
> pozostanie. Przynajmniej ja staram się zachować retorykę
> homo-engelso-robotniczą.
Retorykę. A ustrój jebać. Przecież Wandystan zawsze był państwem retoryki "homo-engels-robotniczej", a poza tym istniała tylko gra w wybory, której zasady można teraz wysrać na zbity ryj i ustanowić nowe. Brawo, towarzyszu, brawo.
> Tertio, system Kandelabryczny wyraźnie zachęca do aktywności. Prezydent
> musi mieć szerokie i stabilne poparcie i najlepiej oparte na partii
> politycznej - tylko ucieczka jednego z jego popleczników wywołuje zmianę
> władzy. Myślę, że większym problemem może być rzucanie ludzi pomiędzy
> miastami - ale jak zaznaczył Khand, sposób wyboru buduara będzie należał
> do miast.
Do tych kwestii już się parę razy odniosłem. Aktywności nie napędzi, rozwali administrację lokalną i wprowadzi turystykę wyborczą.
> Quadro - chwilowo w Churale de facto jesteśmy Lepki, Magov i ja. Więc to
> ten sklad będzie głosował konstytucję.
http://www.wandystan.eu/cintra2/dziennik.php?opcja=akt&numer=20090409090007
> Quinto - wszyscy robotnicy do urn!
Tu się zgodzę :)
-- APReceived on Sun 14 Jun 2009 - 13:07:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET