Re: Wandystan: Re: Co do konstytucji

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 14 Jun 2009 21:22:34 +0200


W dniu 14 czerwca 2009 11:35 użytkownik "Lord Darth \"Ruda Grażyna\" Kanzler" <von.thorn_usunto_at_gmail.com> napisał:

>> Innymi słowy: konstytucja (i życie polityczne) dla sys-
>> temu, czy system dla życia politycznego i konstytucji?
>
> Oczywiście, że to drugie. Dlatego też pytam - co jest złego w
> prosystemowości w ogóle. [...]

Prosystemowość to przecież to pierwsze, a więc zgodnie z tym, co piszecie -- gorsze.

> IMO jeśli buduar będzie chciał buduarem zostać będzie musiał wykazać się
> pracą dla mieszkańców danego miasta - nie rozumiem sytuacji, kiedy mimo
> braku aktywności na właściwym polu mieszkańcy głosują na buduara, który
> na tym zyskuje silniejszy głos.

Niestety nie wierzę w to, że takich sytuacji nie będzie. Wybory kadencyjne  wymagają od kandydata deklaracji jakiegoś programu i dają moż- liwość rozliczenia go z nich przy następnej okazji, a jeśli jest to stołek apolityczny, to można liczyć na rozsądek wyborców. W tym systemie, buduar może spokojnie pochodzić z nadania partyjnego (deleguje się przedstawicieli partii do miasta, aby uzyskać dla swojego kandydata dodatkowe głosy). I nie ma wtedy miejsca na program, kandydaturę, kampanię etc. etc.

> Z tego co wiem to nie było, była rozmowa Khanda z Tow. Pawłem, której
> owocem jest ta dyskusja. Więc nie pierdolcie Pupka, siadajmy i negocjujmy.

Były negocjacje na linii przedstawiciel betonu: Paweł -- Khand, Nie wiem jak Wy, ale ja np. ustalałem z tow. Pawłem betonowe pozycje negocjacyjne.

> A IMO właśnie doskonale do obecnego stanu MW pasuje. Z racji tego, że
> niejako mobilizuje do aktywności tę garstkę. Aktywność przyciągnie
> kolejne osoby, itd...

Mnie zniechęca perspektywa głosowań, którymi można manipulować, perspektywa konieczności ciągłego pilnowania większości, perspektywa  wyborczego kombinowania. Bardziej mobilizowałaby mnie perspektywa  kampanii/następnych wyborów. Jak w zwyczajnym trybie. W systemie  kandelabrystycznym głosowanie zaczyna przypominać grę MMO, a nie elekcję. A w takie gry grywałem -- po kilka miesięcy, zanim mi się znudziły. W v-państwie natomiast od 5 lat uczestniczę i się nie nudzę.

-- 
AP
Received on Sun 14 Jun 2009 - 12:23:37 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET