Jeżeli by każdy podejmował kontrakcję, to w koncu by doszło do stanu, gdzie np. w Precelkhandzie się skupią wszyscy zwolennicy B, w Winnicy wszyscy zwolennicy A, a GWS zostałoby wyludnione. A system by się wtedy sprowadził do zwykłego głosowania większością liczby obywateli - tylko czy wtedy byłyby potrzebne całe cyrki z tymi głosami ważonymi? Czy nie starczyłby normalny sytem głosowania większością głosów?
Dlatego też ten cały wasz system jest jedynie zbędną komplikacją. Ale cóż, "nie chce mi się zarządzać wyborów" jest ważniejsze, niż państwo i zdrowy rozsądek.
-- Paweł Michaiłowicz, pozdrawiamReceived on Sun 14 Jun 2009 - 04:54:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET