Primo, osobiście nie uważam, żeby obecny system był głosami ważonymi per
se. To jest po prostu wprowadzenie dodatkowych aktorów na scenie
politycznej.
Secundo, Wandystan jest nadal państwem demokracji ludowej i nim
pozostanie. Przynajmniej ja staram się zachować retorykę
homo-engelso-robotniczą.
Tertio, system Kandelabryczny wyraźnie zachęca do aktywności. Prezydent
musi mieć szerokie i stabilne poparcie i najlepiej oparte na partii
politycznej - tylko ucieczka jednego z jego popleczników wywołuje zmianę
władzy. Myślę, że większym problemem może być rzucanie ludzi pomiędzy
miastami - ale jak zaznaczył Khand, sposób wyboru buduara będzie należał
do miast.
Quadro - chwilowo w Churale de facto jesteśmy Lepki, Magov i ja. Więc to
ten sklad będzie głosował konstytucję.
Quinto - wszyscy robotnicy do urn!
-- BonawenturaReceived on Sun 14 Jun 2009 - 03:28:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET