Re: Wandystan: Re: Co do konstytucji

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 14 Jun 2009 03:54:09 +0200


W dniu 13 czerwca 2009 22:13 użytkownik pawel_ciupak <gov_usunto_at_wandystan.eu> napisał:

> Otwartość - tak! Ale nie za cenę rezygnacji z podstaw ideologii naszego państwa.
> Niestety, ale co do prawdziwych zamiarów K. przekonałem się, gdy z jego ust pad-
> ło słowo "lewacki".
> Niestety, ale powoli niszczymy to co nas wyróżnia. Socrealizm naszego państwa,
> który niedługo zostanie ograniczony do używania formy "towarzysz". Który powoli
> podkopujemy i upodobniamy się tym do setek innych v-państw.

Tak jest. Nie wiem jak wy, ale ja trafiłem do Wandystanu przypadkiem. Opowiadałem
to milion razy, ale powtórzę. W wikipedii natknąłem się na temat mikronacji szukając
słów hymnu Trzeciej Rzeszy (sic!). Wisiała tam wtedy (już od dawna jej nie ma) lista
polskich v-państw. Zapoznawszy się co nieco z tematem, postanowiłem na próbę za- pisać się do któregoś z nich i zabrałem się do lektury tejże listy. Szybko zmęczyła
mnie jej monotonia: księstwo, królestwo, królestwo, królestwo, republika, królestwo,
królestwo, ksiÄ™stwo... A ż tu nagle: mandragorat! I to jeszcze Wandystanu! ZabrzmiaÅ
‚o frapujÄ…co. Czym prÄ™dzej zatem pomknÄ…Å‚em na stronÄ™ głównÄ… i natychmiast zapaÅ‚aÅ
‚em miÅ‚oÅ›ciÄ… do ludowej ojczyzny, gdy tylko zauważyÅ‚em Å‚ebki Mao, Wandy, Hodży etc., flagÄ™, hymn, historiÄ™ tow. Wandy i urzekajÄ…cy dystans do tego wszystkiego. Na
innych stronach głównych (zbadałem wtedy również Sarmację, Scholandię, Dreamland)
królowała sztywność i powaga, gadki szmatki o konstytucyjnej, demmokratycznej monarchii.
 A tu peÅ‚na swoboda, radość i generalnie fasada ultrasocrealistyczna, a praktyka
 umiarkowana, ale bynajmniej nie zamordystyczna, monarchistyczna, czy (nie daj Wando!) libertariaÅ„ska.

> Zresztą, taki tow. Pupka też jest w realu konserwatystą. A jednak jest w stronnictwie
> betonu. Umie się dostosować do wandejskiej, socrealistycznej konwencji, o której
> inni zapominajÄ….

Nie wiem, czy jestem dobrym przykładem, bo nasz beton, a mój realny konserwatyzm,
to (jak kiedyś słusznie zauważył tow. Lepki) bynajmniej nie są dwa przeciwne bieguny :)
Niemniej zawsze uważałem, że jedną z cech prawdziwego prawicowca jest poczucie humoru, a także dystans do siebie i swojego spojrzenia na świat. I staram się realizować
te cechy w Wandystanie, walcząc o zachowanie zdobyczy rewolucji i potęgę naszej ludowej
 ojczyzny.

> Bo tak naprawdę, przyczyną kryzysu jest postępująca nijakość państwa. Wandystan
> nie ma nic ciekawego do zaoferowania i starym i nowym, bo powoli siÄ™ upodabnia do
> innych. I tak postęp staje się regresją, bo próbując zwabić innych do aktywności, po-
> woli gubimy nasz główny wabik.

Ja wohl. Trąbimy o tym co najmniej od fatalnej zmiany strony głównej. Z całym szacunkiem
 do tow. Browarczyka, estetycznie jest dobra, ale jednak nie stanowi już "wizytówki"
 paÅ„stwa, bo pod wzglÄ™dem Å‚adunku ideologicznego, to zÅ‚ote promienie na szkarÅ‚atnym
 niebie z gradiencikiem nijak siÄ™ majÄ… do ideologicznego rdzenia MW.

> J'accuse? W żadnym wypadku. Ale trzeba przyznać, że gdyby nie najpierw młododup-
> cy, potem eserzy, a teraz koalicja WD-PT, to beton wcale by nie byłby betonem. Byłby
> mainstreamem.

Tak jest. Większość była zdecydowanie lokowsko-wuespejotowsko-wuzetpeerowska, a i zieloni i wandejskie rodziny nie byłyby nigdy za głosami ważonymi i kandelabryzmem.
 Chyba nigdy nie pozbÄ™dziemy siÄ™ wlokÄ…cego siÄ™ za nami Å›ladu po jarzmie oku- pacji sarmackiej, która wymordowaÅ‚a nasze elity intelektualne.

-- 
AP
Received on Sat 13 Jun 2009 - 18:54:36 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET