> Tylko czy ten Wandystan jest tym samym Wandystanem do jakiego siê
> zapisywa³em? Bo je¿eli wielokrotny Mandragor mówi, ¿e by³by za cenzusem
> maj±tkowym, a po³owa narodu popiera g³osy wa¿one to raczej nie.
Zabrzmi to ksenofobicznie, ale drogi towarzyszu: połowa narodu przybyła do Wandystanu trochę później niż my i może po prostu nie czuje tak do końca jego ducha? Nie byłoby w przyjściu ludzi "z zewnątrz" nic złego, gdyby mniej wiecej w tym samym czasie nie wykruszyła się stara gwardia, a z nią cała tradycja. A tak, niestety, większość obywateli funkcjonuje tak, jakby cały Wandystan zaczął się w Czerwcu, czy ewentualnie wraz z inkorporacją do Sarmacji. Jeśli chodzi o Khanda: po prostu zapomina, że to nie real. Ja osobiście uważam cenzus majątkowy za najgorszy pod słońcem pomysł, czy to realnie, czy wirtualnie. Przejaw paskudnego, pro- -liberalnego myślenia, pochwała chciwości, zero poczucia wspólnoty, za to stuprocentowy indywidualizm. Ohyda! Ale to zupełnie inna historia, bo do aż takiego wynaturzenia chyba (oby!) nie dojdzie.
-- APReceived on Sat 13 Jun 2009 - 18:30:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET