> Chodzi wam o tzw. real? Jeżeli tak, to w działaniach pozorowanych -
> nie, a w działaniach realnych, o wszystkim decydował CCCP.
CCCP nie mamy, ale możemy wprowadzić inne elementy, które nas do modelu takowego przybliżą, tak?
> Są, są. Tylko że w mało zaawansowanej formie, która niestety może być
> wstępem do znacznie głębszej zmiany, np. wspomnianego cenzusu
> majątkowego. To tak jak dilerka narkotyków, najpierw się daje darmową
> próbkę, a potem się coraz bardziej wciąga. Tzn. ludzi się coraz
> bardziej do tego wciąga.
Ale Towarzyszu! Ja pierwszy i to z głośnym beknięciem zaprotestuje przeciwko głosom ważonym, jeśli taki pomysł w Państwie Wandy się pojawi! To nie jest kraj na S. Dla mnie ważne jest to, by zachować różnorodność przez klimat i wymowę! My mamy Wandę, Sarmaci Kefasa, a Al Rjańczycy swoje wielbłądy! I tak ma kurwa być.
> Nie ma to jak krytyka wewnątrz obozu.
Ja osobiście wobec siebie jestem bardzo samokrytyczny, i po części to przenoszę na te inicjatywy, w których biorę udział. Dlatego, że samokrytyka bywa dobra i słuszna.
> Nie martwcie się, obie strony są przygotowane na porażki. Nie
> myślcie, że nie mamy Planu 9 :).
:) dobry Plan nie jest zły. Cieszę się, że plan jest. Musi być. Bez planu buduje się trudniej ;)
> Za to w drugim zyskują całość. Jak to mówił Janusz Mikke, prawdziwy
> mężczyzna musi umieć ryzykować.
Ten JNK to mnie kurwa prześladuje!
> Wiecie, jak was czytam, to się zastanawiam, czemu popieracie
> konstytucję Khanda. Pewnie dla jakiegoś stanowiska (buduara?), ale
> IMO równie dobrze moglibyście być człowiekiem wandejskiej lewicy. Ale
> cóż, wasz wybór, tow. Prezydencie.
Nie. I to mówię z pełną odpowiedzialnością - Khand mi niczego nie zaproponował, w tym także nie buduara, sam natomiast mógłbym się z odpowiedzialnością buduara zmierzyć. Nie oznacza to, że dziś jestem gotów się temu poświęcać. Nauczyłem się także, że nie oferowanie czegokolwiek to gra, a ja nie gram. Uczciwie dyskutuję, bo po to wróciłem, by dyskutować. Jeśli dzięki temu MW będzie lepsze to ja już będę zadowolony.
Ja popieram rozwiązanie moim zdaniem lepsze - o tyle o ile rozumiem interes MW jako rozwój państwa i uczynienie go żywym, atrakcyjnym dla mieszkańców i nowych organizmem. Lewica jest mi bliska, stąd próby negocjowania i godzenia betonu z postępem, tradycji i niezbędnych zmian.
> Oczywiście gorąco zaproponowanego wam stanowiska wam życzę, bo IMHO
> nadawalibyście się doskonale nawet na Prezydenta. Co nie oznacza, bym
> was powołał na miejscu Khanda/Magova po wejściu betonowej konstytucji
> ;P.
Jak wyżej - żadnych stanowisk mi nie proponowano. A i ja do żadnych nie pretenduję. W testowym głosowaniu było zabawnie, bo chciałem też sprawdzić jak długo możliwe jest przeciąganie wyboru. Jak napisałem dziś w innym poście - robię teraz to co robię, a jeśli MW i Towarzysze kiedykolwiek będą mnie na innym odcinku frontu potrzebować to ja się stawię do dyspozycji. Władzy głodny nie jestem. Ja już władzę (formalną i tę nieformalną) miałem. Cokolwiek by inni nie mówili.
-- Menhuerheketheb! Sekretar Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler "What are you doing in our street among the automobiles, horse? How are your cousins, the centaur and the unicorn?"Received on Sat 13 Jun 2009 - 15:54:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET