Ale i bez przesady. Szczerze mówiąc, to nie źle przez was rozumiana postępowość waszo-khandowej konstytucji mnie przeraża, tylko jej prosystemowość oraz niestabilny i niedemokratyczny system głosowania (np. jakim prawem buduar ma głosować za mnie?). No i paradoksalnie to, iż jest ona mniej elastyczna niż betonowa (!).
Zresztą, co do niestabilności - jaki twórca (mówię tu o K.), taki i system. Szkoda, że K. najpierw grozi odejściem, potem mówi, że jednak lepsze dla państwa byłyby rozwiązania betonowe i że on jedynie zgłosi drobne poprawki, potem że jednak chce jego system głosowania, potem jednak siada do stołu negocjacyjnego z nadzieją kompromisu, a potem przy tym stole jedynie dyktuje własną wizję, grożąc że w przypadku niezaakceptowania jej przez beton do kompromisu nie dojdzie.
I jak widać, nie doszło. K. miał zbyt wygórowane oczekiwania, liczył że beton ustąpi ze swoich zasad. Ale niestety, zapomniał o nazwie "beton". Zapomniał, że negocjuje z kimś, kto należy do stronnictwa do końca wiernego ideom, zawsze twardego w poglądach.
K. niestety takim nie jest. Jeżeli najpierw mówi, że konstytucja betonu "jest dobra", a raz że "jest kiepska", to cóż można o nim powiedzieć?
A później mówi, że nie będzie więcej rozmawiał, tylko z powodu że ujawniono jego prawdziwe poglądy. Beton nigdy nie krył się w poglądach, a K. widzę że ma coś do ukrycia.
Ale jeżeli naród pójdzie za K., to już jego decyzja. Tylko później niech się nie zdziwi, gdy znowu trzeba będzie zmieniać Konstytucję, bo utkniemy jedną nogą w gównie.
> Honor.
Chonor! Monarchofaszystowski honor to może wy macie (i ZTCW oznacza on wierność (ha ha)), ja mam ludoworobotniczochłopski chonor!
> Rza;d KS dzis' powo?any: ?aski, Lichten, Iontz... Kefas!!!
o_O.
> Hm. Nie. Zwyczajnie proponujemy wie;ksza; otwartos'c'.
Otwartość - tak! Ale nie za cenę rezygnacji z podstaw ideologii naszego państwa. Niestety, ale co do prawdziwych zamiarów K. przekonałem się, gdy z jego ust padło słowo "lewacki".
Niestety, ale powoli niszczymy to co nas wyróżnia. Socrealizm naszego państwa, który niedługo zostanie ograniczony do używania formy "towarzysz". Który powoli podkopujemy i upodobniamy się tym do setek innych v-państw.
Każdy wie, że K. jest konserwoliberałem w tzw. realu. Niestety, ostatnimi czasy zdaje się przenosić swoje realne poglądy na wirtual, przekraczać ten cienki limes, który odgradza dwie rzeczywistości. A jak wiadomo, są takie limesy, których przekraczać nie wolno. Zresztą, taki tow. Pupka też jest w realu konserwatystą. A jednak jest w stronnictwie betonu. Umie się dostosować do wandejskiej, socrealistycznej konwencji, o której inni zapominają.
Bo tak naprawdę, przyczyną kryzysu jest postępująca nijakość państwa. Wandystan nie ma nic ciekawego do zaoferowania i starym i nowym, bo powoli się upodabnia do innych. I tak postęp staje się regresją, bo próbując zwabić innych do aktywności, powoli gubimy nasz główny wabik.
J'accuse? W żadnym wypadku. Ale trzeba przyznać, że gdyby nie najpierw młododupcy, potem eserzy, a teraz koalicja WD-PT, to beton wcale by nie byłby betonem. Byłby mainstreamem.
-- Paweł Michaiłowicz, pozdrawiamReceived on Sat 13 Jun 2009 - 13:13:20 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET