Tylko czy ten Wandystan jest tym samym Wandystanem do jakiego się zapisywałem? Bo jeżeli wielokrotny Mandragor mówi, że byłby za cenzusem majątkowym, a połowa narodu popiera głosy ważone to raczej nie.
Szczerze mówiąc, mam dość patrzenia, jak powoli Wandystan zamienia się w państwo paramonarchofaszystowskie, w którym K. odgrywa rolę Kefasa. A odejść niestety nie mogę, mój chonor i poczucie obowiązku mi nie pozwala.
My chcieliśmy zwandeizować S****cję, ale widzę, że to Wandystan się sarmatyzuje.
-- Paweł Michaiłowicz, emo-princessReceived on Sat 13 Jun 2009 - 11:33:08 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET