Re: Wandystan: Re: Co do konstytucji

From: Lord Darth \ <von.thorn_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 13 Jun 2009 18:33:41 +0200


Bonawentura von Romocki pisze:

> Osobiście uważam, że konstutucja Mandragoratu nie może być produktem
> zgniłego kompromisu, a wyniku szerokiej, publicznej walki. Myślę, że
> próba scalenia wizji betonowych z wizjami kandelabrycznymi mogą
> skutkować co najwyżej poronionymi systemami z trzema nogami i jedną
> ręką, które później trzeba będzie znów zmieniać.

Bzdura. Z walki są kaleki, każda wojna rodzi skrzywienia.

Wandystan stoi na rozdrożu - w lewo, czy w prawo (umownie!). Wojna to zmuszenie jednych do działania wbrew sobie. Natomiast kompromis to pójście NA PRZÓD, NA WPROST. Na Wschód! Tam jest Cywilizacja!

> Przy czym zaznaczam, że nigdy w moim v-życiu nie poprę RCA na funkcję
> Prezydenta Mandragoratu. Jako esencjonalnie mniejszość valhallijską w mw
> uważam go za jednostkę zbyt obcą klasowo zdrowej klasie robotniczej, by
> pełnił tak ważne stanowisko. Przy czym zaznaczem, że sam, i sercem i wg.
> powszechnej opinii jestem mniejszością gnomią.

Ja nie aspiruję obecnie do żadnych politycznych ról. Mi zależy na tym by MW się rozbujało. A jeśli będzie potrzeba bym służył MW inaczej wówczas podejmę stosowne decyzje. Dziś nie aspiruję.

-- 
Menhuerheketheb!
Sekretar Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler

"What are you doing in our street among the automobiles, horse?
How are your cousins, the centaur and the unicorn?"
Received on Sat 13 Jun 2009 - 09:34:52 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET