Re: Wandystan: Re: Co do konstytucji

From: Bonawentura von Romocki <llll_usunto_at_vp.pl>
Date: Sat, 13 Jun 2009 18:13:14 +0200


Jan Zaorski pisze:
> Dobrze gada. Nie możemy stać założonym rekami muszym próbować wszystkich
> możliwości jak ta się nie powiedzie to się wymyśli kolejno aż to skutku a
> jak będziemy sie starali zostawic jak było to tylko pogłebi naszą
> sytuacje... Wieć trzeba sprobować tego eksperymentu może to nam przyniesze
> sukces i potegę... Więc, kurwa, przestaniec kłosci i przestawice kompromis
> jakis... A może wam potrzeba miediatora?? myśle, że Tow. Kanzel byłby
> świetny w tej role albo ja...
>

Osobiście uważam, że konstutucja Mandragoratu nie może być produktem zgniłego kompromisu, a wyniku szerokiej, publicznej walki. Myślę, że próba scalenia wizji betonowych z wizjami kandelabrycznymi mogą skutkować co najwyżej poronionymi systemami z trzema nogami i jedną ręką, które później trzeba będzie znów zmieniać. Co do cenzusu majątkowego - nie jest on sprzeczny z ideą państwa socjalistycznego, jeżeli skutkuje absolutnym wzrostem konsumpcji dla wszystkich obywateli ludowego państwa. Takie technikalne spory powinny być jednak rozstrzygane w Churale, w procesie legislacji gospodarczej, a nie w procesie tworzenia konstytucji!
Poza tym sama idea głosów ważonych została wdrożona w Świeckim Kościele. Osobiście gorąco popieram postępowy projekt konstytucji, z zastrzeżeniem, że w chwili obecnej byłbym za połączeniem funkcji mandragorskich w jednym ręku.
Przy czym zaznaczam, że nigdy w moim v-życiu nie poprę RCA na funkcję Prezydenta Mandragoratu. Jako esencjonalnie mniejszość valhallijską w mw uważam go za jednostkę zbyt obcą klasowo zdrowej klasie robotniczej, by pełnił tak ważne stanowisko. Przy czym zaznaczem, że sam, i sercem i wg. powszechnej opinii jestem mniejszością gnomią.

-- 
Bonawentura
Received on Sat 13 Jun 2009 - 09:18:17 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET