Osobiście uważam, że konstutucja Mandragoratu nie może być produktem
zgniłego kompromisu, a wyniku szerokiej, publicznej walki. Myślę, że
próba scalenia wizji betonowych z wizjami kandelabrycznymi mogą
skutkować co najwyżej poronionymi systemami z trzema nogami i jedną
ręką, które później trzeba będzie znów zmieniać.
Co do cenzusu majątkowego - nie jest on sprzeczny z ideą państwa
socjalistycznego, jeżeli skutkuje absolutnym wzrostem konsumpcji dla
wszystkich obywateli ludowego państwa. Takie technikalne spory powinny
być jednak rozstrzygane w Churale, w procesie legislacji gospodarczej, a
nie w procesie tworzenia konstytucji!
Poza tym sama idea głosów ważonych została wdrożona w Świeckim Kościele.
Osobiście gorąco popieram postępowy projekt konstytucji, z
zastrzeżeniem, że w chwili obecnej byłbym za połączeniem funkcji
mandragorskich w jednym ręku.
Przy czym zaznaczam, że nigdy w moim v-życiu nie poprę RCA na funkcję
Prezydenta Mandragoratu. Jako esencjonalnie mniejszość valhallijską w mw
uważam go za jednostkę zbyt obcą klasowo zdrowej klasie robotniczej, by
pełnił tak ważne stanowisko. Przy czym zaznaczem, że sam, i sercem i wg.
powszechnej opinii jestem mniejszością gnomią.
-- BonawenturaReceived on Sat 13 Jun 2009 - 09:18:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET