>
> >
> > Wiatr wiejący ze wschodu zawsze śmierdział jajkami*
>
> "Idźmy na wschód, tam musi być jakaś cywilizacja" ("Seksmisja",
> fragment wycięty przez cenzurę - oczywiście potem go przywrócono).
> Ja raczej myślałem nie tyle o ZVSRR, a np. o wirtualnej Ludowo-
> Demokratycznej Republice Karimaty, w której władzę sprawuje Ludowo-
> Rewolucyjna Partia Karimaty (LRPK) z sekretarzem generalnym Oyanem
> Ocajdusem na czele; rzecz jasna jest Prezydium Republiki 3-osobowe, z
> Przewodniczącym (Oyanem Ocajdus), I Zastępcą i II Zastępcą
> Przewodniczącego, a także Powszechna Rada Ludowa 5-osobowa.
> Obok LRPK byłyby też dwa ugrupowania sojusznicze: Liga Postępu - Ruch
> Radykalny (LPRR), skupiająca resztki drobnej burżuazji i inteligencji
> oraz Komitet Bezpartyjnych na rzecz Rewolucji Socjalistycznej (KBRS),
> skupiający pozostałości dawnego reżimu gen. Phongjanga.
> W Powszechnej Radzie Ludowej LRPK miałaby 3 miejsca, LPRR - 1 i KBRS
> - 1 miejsce.
> Ach, zapomniałbym o Rządzie Ludowym. No, ale "partia kieruje, a rząd
> rządzi" - więc mogłem zapomnieć ;-)))
> Kupa funu by była...
> Pozdrowienia,
Kupa funu... Diuk Cyberiusz pewnie odnosi się do fitoaktywnego urynoblokującego narzędzia, ulubionej broni bojówki Kumkwatów Walbrzych (wówczas Heimat Silva Rerum) w czasach przed powstaniem.
-- BonawenturaReceived on Thu 11 Jun 2009 - 16:28:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET