To nie jest propaganda, tylko konkretne przypadki. Np. kiedy oj. dyr. zbierał pieniądze, żeby kupić sobie Stocznię Gdańską, a następnie wszelkie słuch o tych pieniądzach zaginął. Owszem, on już nikogo nie musi do niczego zmuszać. Jego słuchacze mają już tak wyprane mózgi, że wystarczy, że powie słowo.
>> --
Pozdrawiam,
(-) P. Svoboda
Received on Sat 06 Jun 2009 - 03:20:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET