Alojzy Pupka pisze:
> Co za banialuki! Toż każde dziecko wie, że surmeńczycy czcili fałszywych, mo-
> narchofaszystowskich bogów z jakiegoś Olimpu, czy czegoś tam. Święte krowy
> występowały faktycznie, w kulturze i obyczajowości pradawnego ludu, z zato-
> pionych ziem na północno-północny-zachód od byłego UKZT! Ten obyczaj to jed-
> nak obca nam ciekawostka kulturowa, znana głownie etnologom, ja natomiast mia-
> łem na myśli oczywiście świeckiego sierżanta Andrieja Krowa, jednego z łączni-
> ków SAL, a później także jej specjalistę od wywiadu i kontrwywiadu, patrona SB.
> Ze względu na swoją szczególną miłość do towarzysza Wandy, oraz zajmowane
> kluczowe stanowisko, uważany był za nietykalnego. Toteż odkąd zginął w cza-
> sie potyczki z oddziałem nitopsównitowilków, a nawet wcześniej zaczęto mówić
> na osobę "nie do ruszenia" świecki krow, z czasem zaś, z bliżej niewyjaśnionych
> przyczyn, określenie to zmieniło rodzaj z męskiego na żeński (być może miało to
> związek z transseksualizmem świeckiego Andrieja, który mimo że fizycznie bli-
> żej było mu do kobiety, za życia uparcie stosował męską formę nazwiska).
> Jestem pewien, że tow. Lepki nie gadał o jakichś obcych świętych krowach, lecz
> punktem odniesienia był dla niego nasz, wandejski A. Krow!
> Całuski.
>
>
W protonatach archiwandezji Cracoffii mówi się "święta krowa" ew. "
świecki Krowa" (ponieważ albowiem pisał się on Андрей Йакович Крова),
dlatego też byłem ciut skonfudowany. I jestem pewien, że w Surmenii
czczono w swoim czasie święte krowy. Jak mówi praca prof. Modrzewia
"Religia państwowa a religia ludowa, czyli o dualiźmie monarchofaszyzmu
surmeńskiego" bogów z Olimpu czciła tylko wąska krwiopijcza elita,
podczas gdy szerokie masy ludowe czciły własne bóstwa, takie jak Rama,
bóg substytutów niskojakościowych.
--
Twój ojciec świecki
Received on Thu 04 Jun 2009 - 10:03:29 CEST