Jan Zaorski pisze:
> Ale jakim kosztem? Utratą suwerenności(może przesadziłem ale coś w tym jest,
> co nie?), warto było dla swobody poruszana się , prawa do studiowania na
> europejskich uczelniach, co było to już możliwe przed wstąpieniem to EU, a
> rynek pracy nie w każdym kraju Eu jest otwarty dla Polaków. A co to 2012
> chodziło mi racje o koniec świata, przynajmniej ta twierdza. Co to III wojny
> my się wydaję, że jednak może wybuchnąć nie długo prawe zawsze wojna wybucha
> po kryzysem choćby II wojna światowa...
>
A pierwsza po okresie względnej prosperity.
Jak kurwa utrata suwerenności? Po pierwsze, suwerenność to mieliśmy - do
lizania dupy Wujowi Samowi. Po drugie - suwerenność nadal posiadamy,
tylko drobna jej część jest oddelegowana. Po trzecie, legislacja unijna
ma głównie charakter gospodarczo - normatywny, i tak 75% tego
musielibyśmy przyjąć albo mieć odpowiadające normy własne (licznba z
sufitu, ale Norwegia czy Islandia mają już po 90% harmonizacji właśnie
dlatego). Aborcji nam nie narzucą, a tak to chociaż mamy jakiś wpływ.
==
Leszek
Received on Wed 03 Jun 2009 - 14:35:10 CEST