Re: Wandystan: Co do powrotu Roberta

From: Iwan Maria de Folvil-Arped <ingawaar_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 3 Jun 2009 00:28:03 +0200


2009/6/2 Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>

>
>
> W dniu 2 czerwca 2009 20:37 użytkownik Iwan Maria de Folvil-Arped
> <ingawaar_usunto_at_gmail.com <ingawaar%40gmail.com>> napisał:
>
>
> > gdzie był słynący z aktywności Robert Czekański kiedy mielismy tutaj
> > najwiekszy kryzys?
> Szczerze to pierdolę. Raz był, raz go nie było. Wy też nie jesteście od
> zawsze i bez przerwy. Bywały takie czasy, że Khand był nieaktywny,
> poza wirtualem jest Michaś. Jakbyśmy sobie mieli wypominać, kto kiedy
> i w jakim kryzysie olewał kraj, to długo by to trwało. Cieszyłem się zaw-
> sze jak wracał Iwan Maria, cieszę się teraz, kiedy wraca Ruda Graży-
> na. Cieszyłbym się nawet, gdyby wrócił Gerard Szopkowski, Michał
> Miotke, albo Rhadmor aka Nitopiesnitowilk aka Jacek aka Ola. Grunt, że
> coś się dzieje, jest aktywność. Co nie zmienia faktu, że powracający
> świecką krową nie jest i jeździć po nim można.
>
> > [...]Nie mam jednak obowiazku byc Jezusem Józefowiczem i
> > wybaczać.
> Jasne że nie. Chyba nikt od was tego nie wymaga. Nikt nawet nie każe
> wam, abyście byli dla siebie mili i sprzedawali sobie buziaki w siusiaki.
> Proszę bardzo Iwanie, napierdalaj w Roberta. Jeśli słusznie, to i ja się
> dołączę. Natomiast do uciążliwych napadów sraczki i ataków żalu do-
> prowadza mnie szantaż odejściem. Zwłaszcza, jeśli stawiamy sprawę
> na zasadzie: "W tym kraju albo on, albo ja". Jeśli ktoś wygłasza takie
> alternatywy, to kim by do kurwy nędzy nie był, jest to żałosne.
>
> > Chcialbym zapytac czy u podstaw fajnego panstwa wirtualnego lezaly
> > Ligi Pilkarskie czy pisanie? czy Winnicki pisal i gral w pilke czy robil
> > tylko to drugie i dlaczego o nim pamietacie?
> Jedno pytanie: Iwan, czemu nie napierdalasz w Sobczaka? Siedzi i ro-
> bi świetną robotę dla Wandystanu, ale jakoś za dużo to nie pisze...
> Ja też wolałbym, żeby wysiłek wszystkich obywateli szedł przede
> wszystkim w ferment intelektualno-polityczno-kulturalny, aktywność
> na liście itp. Ale jeśli ktoś nie ma na to czasu/polotu/weny/sił/energii/
> /ochoty/czegotamkurwajeszczebądź, a chce mu się prowadzić drugą
> najlepszą w v-świecie ligę, albo opracowywać unikalny na skalę
> wszech-v-światową system komunikacji publicznej, to Wanda z nim.
> I nie porównuj Michasia do Kanzlera, bo to (co by nie mówić) nie ta
> półka z wandejskimi osobistościami.
>
> > Tow. Lepki dal mi wlasnie
> > mentanie w ryj - wejdz sobie Marku na Wandee Ludu na czas najwiekszego
> > kryzysu i zauwaz ze jedynym przejawem aktywnosci przez pare tygodni bly
> > publikacje Ingawaara, Ingawaara i czasem jeszcze taskanso-natanskieo
> > baridajczyka Ingawaara. Nie bede sralz dupy, a tylko szczerze powiem ze
> > jesli jestem niedoceniany i wolicie WLP - Wasza wola.
> Hmm... Coś wam się chyba pomyliło. O taskańsko-natańskim baridaj-
> czyku to pisałem ja ‒ Jarząbek (tfu!) Pupka. I dalej uważam, że nie
> ma najmniejszego sensu dokonywać takiego wartościowania, jakie-
> go dokonał tu towarzysz niewysoki, tzn. kto jest bardziej wandejski.
> Wandejscy etnicznie to obaj (a nawet wszyscy trzej, bo z dokonu-
> jącym porównania włącznie) nie jesteście, a pod każdym innym
> względem takie porównanie o tyle nie ma sensu, że od zawsze ty-
> powo wandejska, była między innymi otwartość na *każdego*. Jest
> trochę osób w v-świecie, których nie lubię, ale nikomu, kto czuje
> się wandejczykiem bym tego miana nie odmówił, czy nie nazwałbym
> go "mniej wandejskim" od kogokolwiek innego.
>
> > [...] jest roznica miedzy realem i wirtualem [...]
> Godna pochwały postawa. Sporo osób ma z wyczuciem tej różnicy
> trudności, co czasami bywa wręcz niesmaczne.
>
> > Serdeczne chuj Wam w dupe za docenienie mojej aktywnosci tow Lepki.
> Tow. Lepki ma prawo do krytyki, tak jak i ja i wy i każdy inny. I nie
> musi nikogo doceniać. Państwo powinno was docenić i państwo
> was doceniło (vide: ostatni edykt o nadaniu tytułów społecznych).
>
> > Zyskaliscie Czekana, straciliscie chwilowo Ivo bo przeszla mi na jakis
> czas
> > ochota.
> Foch. Który to już?
>
> --
> Pupka
> _
>

Czytacię nauczcie. "Chwilowo" jest dla Was zrozumiałe tępe wandejskie buraki? Otóż CHWILOWO jestem wkurwiony i nie mam ochoty pisać. Czy to dla Was jasne?

Odpowiadając na pytanie Roberta czy zmierzam działać jak go nie ma. Zamierzam działać w czasie i miejscu które jest dla mnie jako działacza wygodne i satysfakcjonujace. Widze jednak, że tak jak wcześniej także i teraz większość ma mnie za neokida. Stażem w mikronacjach przebija mnie tutaj być może Khand choć nie wiem czy aby na pewno. Możecie mnie nie popierać, ale za neokida zamierzam czuć sie obrażony i mieć chwilowo w dupie pisanie i udzielanie się tutaj. Bo niby po chuj Wam wypociny neokida?

Pozdrawiam!

ps. powodzenia Robertowi życzyłem jak nabardziej szczerze w tej całej lidze piłkarskiej która jest zacna iniscjatywą.

ps2. tow. Bonawentura zapędził się z deka ze stopniowaniem wandejskości - ja tego nie robiłem i robić nie zamierzam

> .
>
>
>

-- 
Ivo de Folvil
Czarnuch i neokid.
Onomatopej
KLSZ Mandragoratu Wandystanu

gg: 5605921
skype: scianawschod


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Tue 02 Jun 2009 - 15:28:18 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET