Co do powrotu Roberta

From: Iwan Maria de Folvil-Arped <ingawaar_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 2 Jun 2009 20:37:54 +0200


Witam wszystkich!

gdzie był słynący z aktywności Robert Czekański kiedy mielismy tutaj najwiekszy kryzys? Nie wiem, i nie chcę wiedzieć. Ciesze się, że jest teraz i zycze mu powodzenia. Nie mam jednak obowiazku byc Jezusem Józefowiczem i wybaczać. Chcialbym zapytac czy u podstaw fajnego panstwa wirtualnego lezaly Ligi Pilkarskie czy pisanie? czy Winnicki pisal i gral w pilke czy robil tylko to drugie i dlaczego o nim pamietacie? Tow. Lepki dal mi wlasnie mentanie w ryj - wejdz sobie Marku na Wandee Ludu na czas najwiekszego kryzysu i zauwaz ze jedynym przejawem aktywnosci przez pare tygodni bly publikacje Ingawaara, Ingawaara i czasem jeszcze taskanso-natanskieo baridajczyka Ingawaara. Nie bede sralz dupy, a tylko szczerze powiem ze jesli jestem niedoceniany i wolicie WLP - Wasza wola.

Aha i tak - w dupie mam przeprosiny. A to czy rozmawiam z Robertem - to nasza sprawa na priv - nie mam obowiazku tutaj z nim wspopracowac, miec doczynienia, polemizowac itp. jest roznica miedzy realem i wirtualem - podczas naszej klotni Robert obrazal mnie calkiem realowo. Zauwazcie ze wrog moj Perun jest nim wirtualnie - realnie wspopracujemy (pisalem teksty do jeo piosenek itd). Robert nie odroznia realneo swiata od Wandystanu.

Jeszcze raz powtarzam - nie jestem Dżizasem - nie musz enikomu wybaczac.

Serdeczne chuj Wam w dupe za docenienie mojej aktywnosci tow Lepki. Zyskaliscie Czekana, straciliscie chwilowo Ivo bo przeszla mi na jakis czas ochota.

Pozdro!

-- 
Ivo de Folvil
Czarnuch i neokid.
Onomatopej
KLSZ Mandragoratu Wandystanu

gg: 5605921
skype: scianawschod


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Tue 02 Jun 2009 - 11:38:57 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET